Bataliony Chłopskie. Ruch ludowy w szeregach AK

1 czerwca 2018
Bataliony Chłopskie. Ruch ludowy w szeregach AK

Wydane 75 lat temu, 30 maja 1943 r., okólnik Stronnictwa Ludowego „Roch” i rozkaz nr 90 Komendy Głównej AK określiły zasady współpracy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Było to formalne podsumowanie trwającego od dwóch miesięcy procesu scalania obu organizacji.

Polityka ujednolicenia zbrojnej konspiracji w czasie II wojny światowej rozpoczęła się tuż po jej wybuchu. Z reguły nie nastręczało to poważniejszych problemów. Związek Walki Zbrojnej-Armia Krajowa był formalnie uznawany przez polski Rząd emigracyjny i to w zasadzie wystarczało za legitymację nadrzędnej roli tej organizacji. Tym bardziej że początkowo konspiracja była przede wszystkim ruchem oddolnym. Oprócz założonej przez Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego Służby Zwycięstwu Polsce (z której wyewoluowała wkrótce ZWZ-AK), która z założenia miała być zbrojnym ramieniem Rządu, w podziemiu zaroiło się od dziesiątków spontanicznie powstających grup, które szybko podporządkowały się Londynowi. Problem powstał w przypadku dużych organizacji podziemnych o wyrazistym profilu politycznym, a mianowicie: nastawionych nacjonalistycznie Narodowych Sił Zbrojnych oraz reprezentujących ruch ludowy – Batalionów Chłopskich. Przez obie organizacje Armia Krajowa była uznawana za formację sanacyjną i ich niechęć do scalenia odzwierciedlała przedwojenne podziały polityczne. Ostatecznie żadna z tych organizacji praktycznie(decydowała bowiem realna sytuacja w terenie) nie została w całości z AK połączona.

Ludowcy przed wojną stanowili największą polityczną siłę, opozycyjną wobec rządu, a spory wyraźnie narastały z biegiem lat 30. Mimo to po wybuchu wojny Stronnictwo Ludowe nie planowało tworzenia własnych sił zbrojnych, sugerując swoim członkom wstępowanie w szeregi ZWZ. Ponieważ jednak w pierwszych miesiącach okupacji nie prowadzono jeszcze intensywnych zadań dywersyjnych, spory polityczne odżyły i w sierpniu 1940 r. utworzono Straż Chłopską, tzw. Chłostrę. Wkrótce w jej szeregach znalazło się blisko 170 tys. ludzi, z czasem zorganizowanych w 300 oddziałów. Była to najpoważniejsza konspiracyjna siła zbrojna, do połowy 1943 r. niewiele ustępująca Armii Krajowej. Naciski Londynu na ujednolicenie podziemia zbrojnego i podporządkowanie go Komendzie Głównej AK jednak nie ustawały. „Do wiosny 1943 r. SL Roch skutecznie opóźniało rozmowy, grając na zwłokę” – zauważył historyk ruchu ludowego Janusz Gmitruk. Ale nie mogło to trwać w nieskończoność, gdyż formalnie Stronnictwo uznawało Rząd Londyński i powinno stosować się do jego zaleceń. Z drugiej strony niebawem miała się rozpocząć akcja „Burza” – skoordynowana walka dywersyjna z Niemcami. Potrzebne były wspólne działania. W lutym Komenda Główna BCh wyraziła wreszcie zgodę na scalenie i wysłała projekt umowy do komendantów swoich okręgów. Mimo ich niechętnej postawy podpisano ją 30 marca 1943 r.

Podpisanie nie załatwiło sprawy. Żadna ze stron nie wydała wówczas oficjalnego komunikatu, a Komendant BCh Franciszek Kamiński pisał do swoich dowódców wprost, że negocjacje szczegółów jeszcze trwają. „Rozkazu o scaleniu nie przesyłam wam, gdyż jeszcze nie wydałem go, a to z tego powodu, że to, co już zostało podpisane, obecnie usiłuje WWW (AK) zmienić. Wynikły z tego pewne nieprzyjemności. Ja jestem za zmianami, gdyż chodzi mi o zasadniczą zmianę jednego punktu, który dla nas został fatalnie ujęty i zredagowany. Dotyczy to miejsca naszych ludzi w ich komendach” – pisał Kamiński, podając wstępny termin wydania rozkazu na 10 maja. Ostatecznie nastąpiło to 30 maja, choć data ta miała oznaczać raczej początek procesu niż jego zamknięcie. Scalanie w terenie przebiegało powszechnie bardzo opornie, w atmosferze sporów kompetencyjnych, a na poziomie lokalnym często również osobistych. Szacuje się, że ze 170 tys. żołnierzy BCh w szeregach AK walczyło ok. 40 tys. Choć faktem jest, że obie organizacje współpracowały przez cały okres istnienia w miarę zgodnie, nie stroniąc od wspólnych akcji przeciwko okupantowi. Ze wszystkich podziemnych armii AK i BCh były sobie najbliższe – obie też pozostawały w konflikcie z siłami politycznie skrajnymi, zarówno nacjonalistycznymi, jak i komunistycznymi.

Bataliony Chłopskie (pierwotnie Straż Chłopska, „Chłostra”) powstały w sierpniu 1940 r. na skutek sporów politycznych w łonie Związku Walki Zbrojnej. Organizacja stanowiła siły zbrojne Stronnictwa Ludowego, ale w jej składzie znaleźli się także członkowie Związku Młodzieży Wiejskiej Rzeczypospolitej. Organem nadzorującym było Centralne Kierownictwo Ruchu Ludowego, którego reprezentantem był Józef Niećko, ale główną postacią Batalionów Chłopskich był w praktyce ich Komendant Główny przez cały okres, Franciszek Kamiński. W momencie największego rozwoju organizacja liczyła ok. 170 tys. członków, wyłącznie z terenów wiejskich – BCh nie operowały w miastach. Szacuje się, że w trakcie otwartych walk, działań dywersyjnych i w wyniku aresztowań poległo ok. 7 tys. żołnierzy BCh. Do najgłośniejszych osiągnięć organizacji należało dostarczenie materiałów wywiadowczych o próbach z niemieckimi rakietami V-1 i V-2, choć na co dzień oddziały głównie przejawiały aktywność przy niszczeniu trakcji kolejowej i łączności, odbijaniu więźniów z aresztów gestapo i obronie mieszkańców wsi przed pacyfikacjami. Politycznie organizacja była najbliższa AK, zajmując stanowisko antykomunistyczne i antynacjonalistyczne. Mimo niechęci do pełnego scalenia (choć formalnie zostało ono dokonane między 30 marca a 30 maja 1943 r.) wspólnie podejmowane akcje nie należały do rzadkości.

 

Wojciech Lada (PAP)


POWIĄZANE

W odpowiedzi na wniosek KRIR z dnia 2 lipca 2019 r. >>>   w sprawie usprawnienia...

20 sierpnia 2019 r. w Warszawie miała miejsce konferencja prasowa Zarządu Krajow...

Zasoby energetyczne zużywane przez niewinną biurową klimatyzację, która ochładza...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę