Czy stosować generyki?

29 marca 2019
Czy stosować generyki?

Generyk to produkt odtwórczy, będący zamiennikiem oryginalnego, zawierający tę samą substancję aktywną występującą w tych samych, bądź różnych formulacjach. Produkuje się je bez licencji oryginalnego wytwórcy. Są wytwarzane i wprowadzane do sprzedaży po wygaśnięciu licencji i innych praw wyłączności właściciela – twórcy nowatorskiej substancji aktywnej. W przypadku środków ochrony roślin okres ochrony patentowej trwa zwykle dekadę. Po upływie 10 lat wszyscy producenci mogą korzystać z tych rozwiązań – mogą wytwarzać i dystrybuować preparaty oparte o te substancje.

Firmy innowacyjne znaczną część swoich zysków przeznaczają na opracowanie nowych preparatów, zawierających niestosowane wcześniej substancje aktywne. Wprowadzenie ich do obrotu poprzedzone jest wieloletnimi badaniami nie tylko nad samymi substancjami, ale też ich formulacją. Prowadzenie tych badań wymaga wysokich nakładów finansowych. Dodatkowe, znaczące koszty generują skomplikowane i długotrwałe procedury rejestracyjne, poprzedzające dopuszczenie produktu na rynek.

Producent generyków nie ma nawet obowiązku przeprowadzania badań rejestracyjnych substancji czynnej, wystarczy, iż udowodni, iż jest ona tożsama z oryginalną. Procedura wprowadzenia na polski rynek produktów odtwórczych, w porównaniu z nowatorskimi rozwiązaniami, nie jest wielce skomplikowana. Ponadto tego typu preparaty są na ogół tańsze niż produkty autentyczne. Nic dziwnego, skoro producent nie musi inwestować w rozwój i badania, by wprowadzić innowacyjny produkt na rynek. Korzysta z już gotowych i sprawdzonych w praktyce rolniczej rozwiązań.  

Producenci generyków rekomendują promowane przez siebie rozwiązania jako sumę doświadczeń i wiedzy o substancjach aktywnych, które procentują umiejętnością ich właściwego ujęcia w postaci skutecznych, sprawdzonych i kompleksowych technologii. Może zatem warto korzystać z produktów odtwórczych? Może rzeczywiście za niższą cenę otrzymamy tak samo skuteczne, jak oryginał narzędzie?

„Fundamentem” każdego chemicznego środka ochrony roślin jest substancja aktywna, która niszczy patogeny. Ten sam związek zsyntetyzowany w czystej postaci jest na ogół mało aktywny w środowisku naturalnym i tym samym jest nieskuteczny w niszczeniu agrofagów. Przyczyn tej nieskuteczności jest wiele, wymienić można chociażby jego nietrwałość, słabą rozpuszczalność czy szybki rozkład lub łatwe zmywanie. Dlatego też w technologii produkcji do substancji aktywnych środków ochrony roślin dodawane są różne substancje towarzyszące, które podwyższają aktywność preparatu, zwiększają jego bezpieczeństwo i ułatwiają zastosowanie. Forma użytkowa preparatu – formulacja – to fizyczna postać środka ochrony roślin, która została nadana mu w procesie technologicznym. Informuje ona zarówno o zawartości substancji aktywnej, jak i stanie skupienia.

Jest to jeden z kluczowych parametrów wyróżniających środki ochrony roślin. To właśnie forma użytkowa determinuje skuteczność, trwałość, bezpieczeństwo stosowania, a także i cenę preparatu. Przy zakupie środka ochrony roślin trzeba rozważyć także i wybór formulacji. Jest to cecha preparatów ciągle w zbyt małym stopniu weryfikowana przez rolników. Niezależnie od wyboru substancji aktywnej, istotna jest wiedza na temat zastosowanej formy użytkowej. Jej tworzenie polega przede wszystkim na zwiększeniu aktywności biologicznej preparatu oraz bezpieczeństwa podczas jego użycia. Ponadto łączenie substancji biologicznie czynnych z różnego rodzaju stabilizatorami i nośnikami umożliwia po połączeniu z wodą utworzenie jednorodnej, stabilnej mieszaniny – cieczy roboczej.

Porównać można chociażby skuteczność herbicydów opartych na znanej i sprawdzonej, bo wynalezionej ponad czterdzieści lat temu substancji aktywnej – glifosacie. Herbicydów zawierających w swym składzie glifosat nie trzeba przedstawiać. Są one popularne na całym świecie. Umowy patentowe już dawno wygasły. Tylko w Polsce kilka lat temu w obrocie było blisko sto herbicydów zawierających w swym składzie glifosat. Czy działają one tak samo?

Dwa lata temu rynek glifosatów  przeżył rewolucję. Skutkiem rozporządzenia wykonawczego Komisji Europejskiej (EU) 2016/1313 z dnia 1 sierpnia 2016 roku, stwierdzającym że „Państwa Członkowskie powinny poczynić starania, aby ich produkty oparte na glifosacie wolne były od polietoksylowanej aminy łojowej (POA)” wszystkie herbicydy zawierające tę substancję aktywną z nośnikiem POA zostały wycofane z obiegu. Z rynku zniknęło wiele herbicydów. Szybko jednak pojawiły się nowe produkty, które zawierają w swym składzie inne dopuszczone do obrotu wspomagacze. Niektóre z tych formulacji w pełni zabezpieczają potrzeby producentów rolnych, są preparatami skuteczniejszymi, nowszej generacji. Niestety, na rynku dostępne są także herbicydy, których efektywność działania pozostawia wiele do życzenia, gdyż zawierają niedostateczną ilość substancji wspomagających działanie glifosatu. Wspomagacze te różnią się zasadniczo skutecznością w zwalczaniu chwastów w stosunku do wycofanego. Sytuacja, w której wszystkie produkty generyczne działały bardzo podobnie (w zależności od ilości wspomagacza w formulacji), jest już przeszłością. Aktualnie produkty różnią się zarówno typem adjuwanta, jak również jego ilością. Te różnice mają zasadniczy wpływ na uzyskiwane efekty w zwalczaniu chwastów. Na rynku  mamy nietypową sytuację. Do 2017 roku skuteczność preparatów wysokiej jakości była porównywalna z preparatami generycznymi. W herbicydach była stosowana i ta sama substancja aktywna i te same nośniki.

Aktualnie preparaty zawierające ten sam związek czynny zawierają zupełnie inne wspomagacze, które determinują skuteczność wykonywanego zabiegu. Z wyników doświadczeń wynika, iż jedynie oprysk preparatami najwyższej jakości zapewnia wysoką skuteczność. Przytoczyć tu można chociażby wyniki doświadczeń przeprowadzonych przez niezależną firmę badawczą, która porównała efektywność 9 dostępnych na europejskim rynku herbicydów zawierających glifosat. Doświadczenie przeprowadzono w warunkach polowych. Po 32 dniach od zabiegu stwierdzono istotne różnice w skuteczności działania poszczególnych formulacji. Produktami o najwyższej skuteczności okazały się Roundup PowerMax 720 i Roundup Flex 480. Co zadziwiające, najwyższą efektywnością wykazał się herbicyd wyprodukowany przez koncern, który wynalazł i opatentował badaną substancję aktywną. Wyniki wielu badań potwierdzają, iż duże firmy fitofarmaceutyczne wciąż opracowują nowe patenty i formulacje preparatów, tak by efektywność wykonywanych zabiegów była wyższa. Część naukowców także twierdzi, iż najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zwalczanie agrofagów środkami oryginalnymi, szczególnie gdy wymagania przy rejestracji środków ochrony roślin nie są wysokie.

Jakie więc preparaty wybierać?  Z jednej strony kusząca jest cena tańszych preparatów odtwórczych, choć nie zapewniają one pełnej skuteczności zabiegów przeprowadzanych z ich użyciem. Z drugiej strony droższe produkty oryginalne gwarantują wysoką efektywność takich zabiegów, lepsze działanie w trudnych warunkach pogodowych czy w twardej wodzie, pozwalają na szybszą uprawę po oprysku czy dają pewność działania już godzinę przed deszczem. Warto postawić na produkty dające pewność działania i brak potrzeby ponownego oprysku, gdy terminy agrotechniczne mają kluczowe znaczenie.

Stosować generyki czy preparaty oryginalne – każdy producent musi rozstrzygnąć ten dylemat sam. Jednak kierowanie się ceną produktu, jako jedynym kryterium wyboru nie wydaje się słuszne i ekonomicznie uzasadnione.

 

Anna Rogowska


POWIĄZANE

– Nie mamy nic cenniejszego jak młode pokolenie – podkreślił minister Jan Krzysz...

Zgodnie z prognozą IGC (International Grains Council) z 29.08.2019 światowa prod...

Zgodnie ze wstępnym szacunkiem GUS z 31.07.2019, tegoroczne zbiory owoców wynios...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę