CTR_80917

Ekspertka: na koniec roku żywność może być o ok. 4 proc. droższa niż rok wcześniej

14 listopada 2017
Ekspertka: na koniec roku żywność może być o ok. 4 proc. droższa niż rok wcześniej

W grudniu br. żywność może być o ok. 4 proc. droższa niż rok wcześniej - uważa Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Jej zdaniem o ile w październiku żywność mogła jeszcze drożeć, to w listopadzie i grudniu ceny będą stabilne.

"Dynamika wzrostu cen żywności spadnie" - powiedziała Świetlik. Zaznaczyła, że tendencje te już widać na rynku światowym, gdzie ceny mleka, mięsa i cukru zaczynają spadać. A w Polsce zachodzi podobne zjawisko - dodała. Podkreśliła, że w wydatkach na żywność największą rolę odgrywa cena mięsa, ale zarówno drób, jak i wieprzowina raczej potanieją.

Istotną rolę odgrywają też ceny energii i one będą miały znaczny wpływ na branże energochłonne np. na piekarnictwo, a więc pieczywo może drożeć.

Świetlik oceniła, że inflacja w tym roku wyniesie ok. 2 proc.

Z ostatniego raportu IERGŻ wynika, że wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych w okresie styczeń-wrzesień 2017 r., w stosunku do analogicznego okresu 2016 r., wyniósł 3,8 proc., przy inflacji 1,9 proc. W br. żywność była jedną z najsilniej drożejących grup towarów i usług konsumpcyjnych - oceniła ekspertka.

Bardziej niż żywność podrożały jedynie towary i usługi związane z transportem (o 4,9 proc., w tym paliwa do prywatnych środków transportu o 9,2 proc.).

Świetlik zwróciła uwagę, że wzrost inflacji, który wpływa hamująco na wzrost realnych dochodów ludności, nie ograniczył konsumpcji. Poprawa sytuacji na rynku pracy, wysoka dynamika wzrostu płac, świadczenia na dzieci z programu Rodzina 500+ i ograniczenie (według NBP) stopy oszczędności pozwoliły gospodarstwom domowym na zwiększenie konsumpcyjnych wydatków - zaznaczyła ekspertka. Dodała, że nie oznacza to, że wzrosła także konsumpcja żywności.

Wzrost wydatków dotyczył głównie pojazdów samochodowych, motocykli i części, tkanin, odzieży i obuwia, mebli, sprzętu RTV i AGD oraz leków i kosmetyków. Wzrost popytu na te produkty nastąpił kosztem m.in. popytu na żywność. Sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych w cenach stałych zmalała o 2,7 proc., a realne podrożenie żywności osłabiło skłonność do zakupów artykułów spożywczych.

"Z uwagi na wyższy niż przed rokiem poziom inflacji, ograniczający rzeczywistą siłę nabywczą wynagrodzeń oraz wysoką skłonność do konsumpcji artykułów nieżywnościowych, tempo wzrostu popytu na żywność w ostatnich miesiącach br. może być wolniejsze niż przed rokiem" - zaznaczyła Świetlik.

 

Anna Wysoczańska, Sonia Sobczyk (PAP)


POWIĄZANE

23 listopada 2017 r. zostało podpisane porozumienie dotyczące powstania konsorcj...

PO zaapelowała w czwartek do premier Beaty Szydło o dymisję ministra rolnictwa K...

Resort rolnictwa pracuje nad zmianą przepisów dotyczących produkcji przez rolnik...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę