Advertisement Targi_china_210519-750

Izby rolnicze: susza spowodowała niedobór pasz objętościowych dla bydła

17 lipca 2018
Izby rolnicze: susza spowodowała niedobór pasz objętościowych dla bydła

W tym roku z powodu suszy zabraknie pasz objętościowych dla bydła; hodowcy bydła poniosą straty i powinni dostać pomoc - mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) Wiktor Szmulewicz.

W konferencji wzięli udział także przedstawiciele hodowców bydła i producentów mleka reprezentujący Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego (PZHiPBM) oraz Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka (PFHBiPM).

Prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego Jacek Zarzecki zauważył, że część rolników w ogóle nie składa wniosków o szacowanie suszy uważając, że ich straty nie osiągną 30 proc. produkcji, czyli nie będzie im przysługiwała pomoc.

Według szefa Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka Leszka Hądzlika zazwyczaj gospodarstwa prowadzące chów zwierząt nie są w stanie wykazać dostatecznie dużych strat, by uzyskać wsparcie ze strony państwa.

Izby Rolnicze i organizacje hodowców bydła zaapelowały, by mimo to rolnicy składali wnioski suszowe. Szacowanie strat powinno nastąpić jak najszybciej.

"Radziłbym składać wnioski, nawet jeżeli straty są niewielkie, gdyż nie wiadomo, czy w kolejnych tygodniach nie wystąpią jakieś zdarzenia pogodowe, a wtedy te straty będą się kumulować" - tłumaczył Szmulewicz. Dodał, że rolnicy, u który straty będą niższe niż 30 proc. mogą ubiegać się o kredyty klęskowe.

Zdaniem prezesa izb rolniczych w przyszłości powinna być zmieniona metoda oceny strat, zwłaszcza przy tak dużej skali, np. można szacować straty na podstawie danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) "zza biurka", bo czasem chodzenie po polach jest niepotrzebne - argumentował.

Kolejnym problemem dla hodowców bydła jest brak paszy objętościowej, która jest podstawą żywienia bydła mięsnego. Zdaniem Zarzeckiego w tym roku zabraknie 40-50 proc. takich pasz, a ich zakup w przypadku hodowli bydła mięsnego jest nieopłacalny. Spowoduje to konieczność zmniejszenia stada.

Wiceszef Krajowej Rady Izb Rolniczych Mirosław Borowski zwrócił uwagę, że są sygnały, że komisje nie zdążą z przygotowaniem protokołów w ciągu 30 dni, "będziemy występować do ministra o wydłużenie tego okresu" - powiedział.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział, że po oszacowaniu strat rolnicy otrzymają pomoc w formie dopłaty do hektara. Od skali strat będzie zależała wysokość pomocy.

Hodowcy bydła apelują, by pomoc przyznawana była nie tylko do ziemi, co ma uzasadnienie w przypadku produkcji roślinnej, ale także do sztuki zwierząt.

 

Anna Wysoczańska, Anna Mackiewicz (PAP)


POWIĄZANE

Niebawem może się okazać, że polscy eksporterzy jaj konsumpcyjnych będą musieli ...

UE przyjmuje nowe przepisy dotyczące wprowadzania środków nawożących do obrotu n...

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski wspólnie z prezesem Kr...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę