Łódzkie/ Rolnicy protestowali przeciwko niskim cenom warzyw w skupie

19 marca 2018
Łódzkie/ Rolnicy protestowali przeciwko niskim cenom warzyw w skupie

Rolnicy z Unii Warzywno-Ziemniaczanej zablokowali w piątek drogę w Błaszkach (Łódzkie), protestując przeciwko zbyt niskim - ich zdaniem - cenom skupu warzyw. Dzień wcześniej ich delegacja spotkała się w Warszawie z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem.

"Wielu nie dowierzało, że minister się z nami spotka, a jednak przybył i przyprowadził około 20 swoich urzędników, którzy - trzeba to jasno powiedzieć - nie mają żadnych informacji z naszego regionu o obecnym stanie rolnictwa, o naszych problemach i tym, co zabija polską wieś. Nie chcą wierzyć, że polski rolnik sprzedaje ziemniaki czy kapustę za 20 gr; mimo rozmów prowadzonych z nami w czwartek, urzędnicy nadal twierdzą, że jest to niemożliwe" - mówił podczas protestu prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej Michał Kołodziejczak.

Jak powiedział Kołodziejczak, w głowach urzędników nie mieściło się, że ktoś może przywozić do Polski ziemniaki z Zachodu, pakować je w polskie worki, a potem sprzedawać jako krajowe płody rolne. W jego ocenie nasz kraj staje się "śmietniskiem warzyw z całego świata", z którym nie daje sobie rady Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

"Dostaliśmy zapewnienie, że wszystkie firmy i grupy producenckie dostarczające ziemniaki do marketów będą szczegółowo kontrolowane przez różnego rodzaju służby, by ten proceder nie miał miejsca" - wskazał.

W piątek do południa rolnicy blokowali drogę krajową nr 12 w Błaszkach, była to już kolejna tego typu akcja prowadzona przez nich w Łódzkiem. Zdaniem Kołodziejczaka do protestu producentów warzyw z Łódzkiego chcą dołączyć także rolnicy z innych regionów, m.in. hodowcy trzody chlewnej z Wielkopolski.

"Chcemy równej konkurencji z Zachodem. Niby jest wolny rynek, przepływ towarów, a nasze towary za Odrę jakoś trafić nie mogą. Polski rolnik dostaje obecnie ok. cztery razy niższe dopłaty niż rolnik niemiecki, o wiele niższe są też dopłaty do paliwa" - wyjaśnił prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

Według protestujących Izby Rolne oraz lokalni posłowie niedostatecznie reprezentują ich interesy, dlatego - jak mówili - mają zamiar dbać o nie sami. Umówili się na kolejne rozmowy w Ministerstwie Rolnictwa, które odbędą się 22 marca; minister Jurgiel - według nich - zapowiedział powołanie zespołów, które zajmą się zgłaszanymi przez nich problemami.

 

Agnieszka Grzelak-Michałowska (PAP)


POWIĄZANE

Wstępne dochodzenie wykazało dumping w imporcie sorgo z USA do Chin, co przynios...

W Ciechanowie (Mazowieckie) na dachu Ratusza stanęło pięć uli, w których mieszka...

Jak wyszukiwać oraz promować lokalne produkty? Jak funkcjonują krótkie łańcuchy ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę