Raport: UE musi się bardziej postarać, by osiągnąć cele klimatyczne

20 września 2017
Raport: UE musi się bardziej postarać, by osiągnąć cele klimatyczne

UE musi ograniczyć emisję gazów cieplarnianych i przystosować się do zmieniającego się klimatu, ale osiągnięcie celów, jakie wyznaczono na 2030 rok, wymaga intensywniejszych działań - uznał w opublikowanym we wtorek raporcie Europejski Trybunał Obrachunkowy.

Unijni kontrolerzy w przeglądzie działań "28" w dziedzinie energii i zmiany klimatu wskazali na działania w tym obszarze, które mają będą mieć zasadnicze znaczenie, jeśli chodzi o dostosowanie się do zmian klimatycznych.

ETO wyliczył, że produkcja i zużycie energii oraz jej wykorzystywanie na potrzeby transportu, przemysłu, gospodarstw domowych i rolnictwa odpowiadają za 79 proc. unijnych emisji gazów cieplarnianych.

W ramach działań do 2030 r. UE realizuje trzy główne cele: ograniczenie o co najmniej 40 proc. emisji gazów cieplarnianych (w stosunku do poziomu z 1990 r.), zapewnienie co najmniej 27-procentowego udziału energii ze źródeł odnawialnych w całkowitym zużyciu energii oraz zwiększenie o co najmniej 27 proc. efektywności energetycznej.

Ramy te zostały przyjęte przez szefów państw i rządów krajów unijnych na szczycie w 2014 roku. Do 2050 r. UE zamierza ograniczyć swoje emisje gazów cieplarnianych o 80–95 proc. w stosunku do 1990 r., jednak decyzja w tej sprawie nie jest jeszcze ustalona na poziomie Rady Europejskiej.

"Z obecnych prognoz wynika, że osiągnięcie wartości docelowych na 2030 r. i celów na 2050 r. dotyczących redukcji tych emisji wymaga większych starań. Ponadto państwa członkowskie i UE będą musiały prawidłowo prognozować i zaplanować przystosowanie się do zmiany klimatu" - oświadczył cytowany w komunikacie odpowiedzialny za przegląd Phil Wynn z Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

Kontrolerzy są zdania, że w dziedzinie energii ważną część działań unijnych stanowi utworzenie rynku wewnętrznego, który ma umożliwić swobodny przepływ gazu i energii elektrycznej na całym obszarze UE oraz ponadgraniczny handel nimi. Komisja Europejska już przedstawiła propozycje w tej sprawie, ale prace nad nimi posuwają się powoli. Swoje zastrzeżenia zgłasza m.in. polska energetyka.

Z raportu wynika, że do osiągnięcia celów na 2030 rok w następnym dziesięcioleciu konieczne będzie zwiększenie o połowę wysiłków na rzecz ograniczenia emisji w ujęciu rocznym (czyli zamiast zmniejszania o 1 proc. konieczne będzie redukowanie o 1,5 proc. emisji). "Najistotniejszą zmianą będzie ta, która wymagana jest po 2030 r., gdy wskaźnik ograniczenia emisji będzie musiał przewyższyć poziomy historyczne o trzy – cztery razy, by osiągnąć cel określony na 2050 r." - czytamy w raporcie.

Aby osiągnąć te cele, UE określiła szczegółowe wartości docelowe dotyczące ograniczenia emisji w sektorach objętych unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (system ETS). W sektorach, które nie są objęte tym systemem, m.in. rolnictwie, transporcie, budownictwie, UE podejmuje działania wspólnie z państwami członkowskimi, ustanawiając wiążące, krajowe wartości docelowe w zakresie ograniczania emisji gazów cieplarnianych.

Raport wskazuje też na to, które kraje odpowiadają za największe emisje. Ponad jedna piąta z nich (20,4 proc.) jest emitowana przez Niemcy. Na drugim miejscu jest Wielka Brytania (11,9 proc.), na trzecim Francja (10,5 proc.). Polska znalazła się na piątym miejscu (8,5 proc. unijnych emisji). Nasz kraj ma jednak najgorszy z całej UE miks energetyczny. Najwięcej z wszystkich państw członkowskich wytwarzamy energii z węgla, natomiast niewiele ze źródeł odnawialnych. Polska należy też do grupy państw, które nie spełniają celu dotyczącego udziału energii ze źródeł odnawialnych w całkowitym zużyciu (wiele krajów już teraz spełnia cel na 2020 r.).

Przy założeniu wzrostu temperatury o 2 stopnie Celsjusza w porównaniu z poziomami z okresu przedindustrialnego klimat Europy w latach 2071–2100 może być diametralnie inny od tego w latach 1961–1990. Scenariusz zakładający wzrost temperatur poniżej 2 stopni odnosi się bowiem do średnich temperatur na świecie. Nawet jeśli stan ten zostanie osiągnięty (a wzrost może być większy), w niektórych regionach temperatury wzrosną o wiele więcej niż o 2 stopnie. Zimy w Skandynawii mogą być o średnio 5 do 8 stopni cieplejsze, a lata w Hiszpanii o 3 do 4 stopni gorętsze. W niektórych częściach Europy Środkowej i Skandynawii opady w okresie zimowym mogą być o ponad 25 proc. wyższe, natomiast na wybrzeżach Morza Śródziemnego w lecie o połowę mniejsze.

 

Krzysztof Strzępka (PAP)


POWIĄZANE

Aktualne zamieszanie na europejskim rynku jaj skłania do spojrzenia na rosnący i...

Od II poł. września br. obserwowany jest spadek cen produktów mlecznych na świec...

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces apelacyjny w s...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę