dnikukurydzy_210818

W.Brytania / Premier May potępiła skazanie dziennikarzy Reutersa w Birmie

4 września 2018
W.Brytania / Premier May potępiła skazanie dziennikarzy Reutersa w Birmie

Rzecznik brytyjskiej premier Theresy May powiedział, że szefowa rządu jest "nadzwyczaj zawiedziona" wyrokiem birmańskiego sądu, który skazał na siedem lat więzienia dwóch dziennikarzy agencji Reutera. "To podkopuje wolność mediów" - zaznaczono.

Przekazując mediom stanowisko May, rzecznik zapewnił, że brytyjski rząd będzie wzywał władze w Birmie do natychmiastowego zwolnienia obu dziennikarzy. "W każdym systemie demokratycznym dziennikarze muszą mieć swobodę wykonywania swojej pracy bez lęku lub zastraszania" - podkreślił.

W podobnym tonie wypowiedział się ambasador Wielkiej Brytanii w Birmie Dan Chugg, który był obecny w sądzie podczas ogłaszania wyroku. Dyplomata wyraził "ogromne rozczarowanie" wyrokiem. Wskazał, że "wygląda na to, że sędzia zignorował dowody w sprawie i birmańskie prawo, co wyrządziło wielką szkodę birmańskiej praworządności".

Wcześniej szef brytyjskiej dyplomacji Jeremy Hunt zapowiedział na Twitterze, że wkrótce uda się do Birmy i poruszy w rozmowach bilateralnych sprawę skazania dziennikarzy. "Uwięzienie dziennikarzy, który piszą o niewygodnej prawdzie, jest niewyobrażalnym uderzeniem w wolność prasy i ogólnie w wolność" - dodał.

28-letni Kyaw Soe Oo i 32-letni Wa Lone zostali aresztowani w grudniu 2017 roku pod zarzutem posiadania tajnych dokumentów, gdy badali sprawę masakry muzułmańskiej mniejszości Rohingja w stanie Rakhine (Arakan) na zachodzie Birmy, dokonanej przez birmańskie wojsko, siły bezpieczeństwa oraz ludność cywilną. W procesie obaj zeznali, że podczas pierwszych przesłuchań byli brutalnie traktowani.

Dziennikarze Reutera byli oskarżeni o złamanie przepisów o tajemnicy państwowej, za co groziło im do 14 lat więzienia. Obaj zapewniali, że stosowali się do zasad etyki dziennikarskiej. Po aresztowaniu powiedzieli swoim bliskim, że zostali zatrzymani, gdy w restauracji w Rangunie dwaj nieznani im policjanci wręczyli im jakieś dokumenty.

W wyniku prowadzonej przez birmańskie wojsko operacji wymierzonej w Rohingjów od sierpnia 2017 roku z kraju uciekło ok. 700 tys. przedstawicieli tej mniejszości, głównie do sąsiedniego Bangladeszu. W opublikowanym w ubiegłym tygodniu raporcie śledczy ONZ uznali, że birmańska armia dokonała masowych zbrodni z "zamiarem ludobójstwa", a naczelnego dowódcę i pięciu generałów należy osądzić za zorganizowanie najcięższych przestępstw. Władze w Rangunie odpierają te zarzuty.

 

Jakub Krupa (PAP)


POWIĄZANE

Mniejsze obciążenia podatkowe dla rolników tworzących spółdzielnie zapewni ustaw...

Komisja Europejska poinformowała w czwartek, że wkrótce wypłaci z Funduszu Solid...

„Polska bez smogu” to temat panelu dyskusyjnego podczas 8. Europejskiego Kongres...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę