Rozmawialiśmy z Panem Szczepanem Skomra - Prezesem Spółdzielczej Mleczarni SPOMLEK w Radzyniu Podlaskim

2 kwietnia 2005

Panie Prezesie, czym wyróżnia się S.M.SPOMLEK wśród innych spółdzielni mleczarskich czy mleczarni?

Szczepan Skomra: Podobnie jak o jakości wina decyduje nie tylko producent, lecz szczep winorośli charakterystyczny dla danego regionu i gleby w określonych warunkach środowiskowych, tak ta sama reguła dotyczy serów dojrzewających.

Naszym atutem jest najlepsze mleko produkowane przez udziałowców, właścicieli SPOMLEKu.

Najbardziej rozpoznawalny polski ser RADAMER, najdoskonalszy produkt SPOMLEKu jest produktem charakterystycznym dla regionu w którym powstał.
Województwo lubelskie w północnej części, to region wschodniej Polski charakteryzujący się ekologicznymi naturalnymi warunkami produkcji mleka, mięsa wołowego, co jest uwarunkowane słabymi glebami, zminimalizowanym nawożeniem, niskim uprzemysłowieniem, nowoczesnością przetwórstwa i zarządzania jakością oraz zdrowotnością produktów potwierdzoną stosownymi certyfikatami.

Jak wygląda współpraca S.M.SPOMLEK z dostawcami mleka?

Szczepan Skomra: SPOMLEK w swoim codziennym działaniu jest wierny zasadom spółdzielczym, które zostały ustalone i leżą u podstaw działalności Spółdzielczej Mleczarni SPOMLEK z okresu jej założenia czyli od ponad 30 lat. W myśl zasady solidarności i samopomocy spółdzielczej. Dziś do Spomlek dostarcza 3 tys. gospodarstw a średnia wydajność mleczna podwoiła się dzięki nowatorskiej współpracy wydziału surowcowego i służby weterynaryjnej z producentami. SPOMLEK udziela wieloletniej pomocy w zakupie jałowic hodowlanych z Niemiec i Holandii, corocznie do rolników trafia ich blisko 1500 szt. SPOMLEK udziela na ten zakup swoim członkom 3 letnich pożyczek bezprocentowych. Pozwoliło to na szybkie przeobrażenie gospodarstw średnich w duże, a małych w średnie.

Panie Prezesie, proszę powiedzieć, jaką politykę prowadzi S.M.SPOMLEK, które kierunki eksportu preferuje?

Szczepan Skomra: Nasze położenie przy wschodniej granicy Polski, narzuca jednoznacznie kierunki naszej współpracy i eksportu. W 1998 r. uzyskaliśmy GOST Standard Rosji, w 1999 dopuszczeni zostaliśmy do eksportu na rynek UE. W późniejszych latach certyfikowaliśmy nasz zakład i nasze wyroby na Ukrainie, Białorusi i USA

Już wcześniej eksportowaliśmy do Japonii, Korei i na Tajwan. Znany jest nam rynek Stanów Zjednoczonych i Kanady ale podobnie jak kraje UE konfitur szukaliśmy na wschodzie.

W ubiegłym roku ponad 32 % naszej produkcji wysłaliśmy na eksport. Również w ubiegłym roku nabyliśmy uprawnienia do subwencji eksportowych poza Unię w wysokości 2,5 mln zł.

Nasz program działania w zakresie zdobywania rynków zbytu za granicami kraju opiera się przede wszystkim na założeniu, że głęboka modernizacja polskiego mleczarstwa nie pozwoli nam na osiągnięcie godziwych cen na rynku wewnętrznym.

Rozpoczęliśmy go od trzech podstawowych działań: budowy marki produktu, udziału w targach i likwidacji pośredników w eksporcie.

W lutym odbyły się targi PRODEXPO w Moskwie. S.M.SPOMLEK była na nich obecna. Jak zdaniem Pana Prezesa wypadliście? Czy możecie się Państwo pochwalić jakimś sukcesem?


Szczepan Skomra:
W lutym br. byliśmy obecni na targach PRODEXPO w Moskwie, gdzie cały świat prezentuje swoje wyroby rolno-spożywcze, by podtrzymać markę naszego produktu sera RADAMER i firmy. W targach wzięło udział ponad 1500 firm z 46 krajów, w tym z Polski 50.

Z ubolewaniem stwierdziliśmy, że oprócz Pana Marka Ociepki – Radcy Ministra Wydziału Ekonomiczno-Handlowego Ambasady RP w Moskwie nie przybył nikt z Polski, żaden przedstawiciel resortu i służb mogących pomóc polskim firmom w ułatwianiu dostępu do tego rynku.

To rodzi pierwszy z generalnych wniosków dotyczących przyczyn załamania eksportu: - grzech zaniechania.

Drugi to puszenie się i nadymanie policzków w związku z umacnianiem się złotówki. Największe potęgi gospodarcze świata USA, UE dążą do obniżenia kursu swoich walut by być konkurencyjnym na rynkach eksportowych i pobudzić gospodarkę.

Polska Rada Polityki Pieniężnej z uporem maniaka żyłuje polską gospodarkę, producentów-eksporterów, rolników, dostawców surowców. Wszystkie proste rezerwy zostały wyczerpane. Spadek kursu dolara z 4,95 do 2,99 wchłonął wszystkie rezerwy, zjadł zysk i nie pozwala na proste odtworzenie. Weszliśmy w fazę długotrwałego kryzysu z którego zwycięsko wyjdzie jedynie NBP.

Utrzymywanie dużej złotówki, powoduje również obniżenie realnych dochodów rolników w związku z WPR.

Od jak dawna jesteście obecni Państwo na rynkach zagranicznych?

Szczepan Skomra: Od zawsze ale SPOMLEK od ponad 10 lat aktywnie uczestniczy w próbie budowy rynku na swoje produkty na wschodzie, własnym wysiłkiem finansowym rozpoczęliśmy rozpoznanie rynku od corocznego udziału w targach PRODEXPO w Moskwie, a przed pięciu laty w WORLD FOOD. Zawiązane tam kontakty pozwoliły także na zdobycie odbiorców w USA, Kanadzie, Izraelu i Ukrainie.

Co dwa lata jesteśmy obecni na targach SIAL w Paryżu i ANUGA w Kolonii oraz corocznie na GRUNE WOCHE w Berlinie.

Udział w targach pozwala nam na rozpoznanie gustów klientów na tych rynkach, ich wymagań w zakresie certyfikacji wyrobów, wyboru opakowań oraz ciągłe unowocześnianie produktów.
Klienci z Rosji są bardzo wymagającymi odbiorcami, to konkurencja z największymi potentatami produkcji mleczarskiej w świecie, zmusza nas by sprostać ich wymaganiom. W naszym zakładzie gościliśmy największe rosyjskie firmy mleczarskie m.in: Wimm-Bill-Dann, Danon Moskwa. Jesteśmy zawsze otwarci na współpracę, w każdym zakresie.

O sposobie naszego podejścia do klientów może świadczyć fakt, że ser RADAMER zdobył złoty medal na WORLD FOOD w 2004 roku a srebrny medal targów PRODEXPO w 2003 roku.

O tym wszystkim wiedzą nasi kontrahenci, to buduje zaufanie do nas i do marki
naszego sera RADAMER. Pracujemy nad wprowadzeniem na rynek nowych serów
Bursztyn i Stary Olęder o wydłużonym półrocznym okresie dojrzewania.

Na targach PRODEXPO 2005 w Moskwie laureatem międzynarodowego konkursu „Najlepszy produkt – 2005 roku” została Spółdzielcza Mleczarnia SPOMLEK za ser STARY OLĘDER, w lutym również otrzymaliśmy wyróżnienie POLISH EXPORT REVIEW „Kryształowy Globus” za przebój eksportowy 2004, ser RADAMER.

S.M. SPOMLEK może eksportować swoje produkty do Rosji. Znaleźliście się Państwo na słynnej liście zakładów, które zostały dopuszczone na rynek rosyjski. Przewidywaliście Państwo, że tak będzie?


Szczepan Skomra:
Jesteśmy jedyną polską mleczarnią, która realizując swój własny program eksportowy weszła na rynek rosyjski, stworzyła od podstaw powszechnie rozpoznawalną markę sera RADAMER, jak również produktu pochodnego, serwatkę w proszku.

Byliśmy obecni w każdym supermarkecie Moskwy i w siedemnastu regionach Rosji.

Po blisko czterech miesiącach oczekiwania, od dnia 4 listopada 2004 roku, została podana lista polskich zakładów dopuszczonych na rynek rosyjski. Spomlek znalazł się na liście, co warunkuje wznowienie eksportu do Rosji. Informacja ta napawa optymizmem ale nie zapominamy o skutkach zatrzymania.

To beneficjenci WPR z pozostałych krajów UE mieli możliwość na początku tego roku uzyskania najwyższych subwencji na rynek rosyjski, pozbycia się polskiej konkurencji na tym rynku, jak również obniżenia cen na naszym rynku wewnętrznym. Nam pozostało ponadto ponieść straty wynikające z zabezpieczeń za niezrealizowanie pozwoleń wywozowych z ubiegłego roku.

Dziękuję za rozmowę


POWIĄZANE

Wilczyca, która wtargnęła do restauracji hotelowej w wiosce Przedni Labska w cze...

Jedenastu afrykańskich migrantów, którzy pracowali przy zbiorach pomidorów, zgin...

Naród powinien mieć świadomy i realny wpływ na cały proces konstytucyjny - uważa...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę