Zapowiada się słabe winobranie; zbiory mniejsze nawet o połowę

13 września 2017
Zapowiada się słabe winobranie; zbiory mniejsze nawet o połowę

Winobranie na Podkarpaciu zacznie się za kilka - kilkanaście dni, ale winiarze nie mają powodów do radości. Tegoroczne zbiory w większości winnic będą bowiem o 30-50 proc. mniejsze niż rok temu – powiedziała PAP prezes fundacji "Galicja Vitis" Ewa Wawro.

"Już na przełomie stycznia i lutego winnicom zaszkodził utrzymujący się przez kilka dni mróz sięgający miejscami nawet minus 30 stopni" - powiedziała we wtorek Wawro. W kwietniu i maju kolejnych zniszczeń dokonały przymrozki.

Zimowe mrozy nie zaszkodziły tylko winnicom położonym w najlepszych lokalizacjach, a także odporniejszym odmianom, polecanym dla Podkarpacia. "Gorzej było z majowymi przymrozkami. Pąki i młode zielone pędy, nawet te z odmian odporniejszych, już się przed mrozem nie obroniły. W niektórych winnicach zbiorów w tym roku praktycznie nie będzie" – zauważyła Wawro.

Zdaniem prezes fundacji "Galicja Vitis", wrześniowa aura nadal nie rozpieszcza winiarzy. "Winobranie ruszy za tydzień lub dwa, a padające teraz deszcze nie pozwalają owocom nabierać cukru przed zbiorami" – mówiła prezes.

W jej ocenie, z tegorocznych zbiorów będzie mniej wina, ale może być dobrej jakości. "Można się także spodziewać, że niektórzy winiarze podniosą cenę, by choć częściowo zrekompensować poniesione straty" – zaznaczyła.

Podkreśliła, że winiarstwo jest działalnością kosztowną i obarczoną dużym ryzykiem. "Założenie jednego hektara winnicy stanowi koszt blisko 100 tys. zł. Drugie tyle winiarz musi zainwestować w przetwórnię. Kilka tysięcy rocznie kosztuje także bieżące utrzymanie winnicy" - wskazała. Dodała, że w dobrym roczniku winiarz z hektara produkuje 8-10 tys. butelek.

Wawro zwróciła uwagę, rok 2017 jest "także trudny dla wielu winnic w krajach zachodnich i południowych z powodu przymrozków wiosennych oraz opadów gradu".

Na Podkarpaciu jest ok. 150 winnic, które zajmują łącznie 150 ha. W tej statystyce ujęte są także małe winnice przydomowe. 30 podkarpackich winnic oficjalnie sprzedaje już swoje wino.

Przeciętne gospodarstwo winiarskie na Podkarpaciu rzadko przekracza jeden hektar powierzchni. Przeważają odmiany odporniejsze, sprawdzone w lokalnym klimacie, m.in. seyval blanc, hibernal, bianca, jutrzenka, johanniter na białe wina; rondo, regent, marechal foch i leon millot na czerwone.

Początki uprawy winorośli na obszarze dzisiejszego Podkarpacia sięgają X-XI wieku. O jej rozpowszechnieniu w dawnych wiekach świadczą np. lokalne nazwy geograficzne - Winna Góra, Winnica czy Winne, szczególnie liczne na pogórzach karpackich.

Winiarstwo na tych terenach stopniowo zanikało w XVI i XVII stuleciu, w dużej mierze za sprawą konkurencji win węgierskich, które wówczas zaczęły być masowo przywożone do Polski. Uprawa winorośli powróciła na Podkarpacie w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Najwięcej winnic jest w okolicach Jasła i Krosna.

 

Alfred Kyc, Dorota Kazimierczak (PAP)


POWIĄZANE

Parlament Europejski przegłosował w środę stanowisko w sprawie dyrektywy o odnaw...

Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich, w ramach Nordycko-Bałtyckiej współpracy zaprasz...

Tajemnicze kamienne kręgi, prawdopodobnie służące do wypalania rudy darniowej, o...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę