Adama_poleposition_15.03_30.04

IERiGŻ: Polacy będą jedli coraz więcej mięsa

22 grudnia 2015
Zgodnie z regułami rynku w 2008 roku spadnie konsumpcja wieprzowiny, wzrośnie spożycie drobiu i ustabilizuje się spożycie wołowiny - prognozuje dr. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

- Wzrost konsumpcji drobiu nie zrekompensuje jednak spadku spożycia wieprzowiny, ale tak jest od wielu lat ze względu na cykl produkcji trzody chlewnej. Niemniej jednak od 2000 roku mamy wyraźny wzrost spożycia mięsa. W 2000 statystyczny Polak zjadał 66 kg mięsa, podczas gdy w 2007 roku spożycie wyniosło 77 kg na osobę. Ten 11 proc. wzrost wynika także z rozwoju gastronomii w Polsce - podkreśliła.

Poza tym - jak dodała - wzrost spożycia mięsa jest związany ze wzrostem zamożności konsumentów. Zdaniem dr. Krystyny Świetlik taka tendencja będzie się utrzymywała ale będzie też związana z cyklicznymi wahaniami na rynku trzody chlewnej. Obecnie ceny wieprzowiny rosną ponieważ od kilku miesięcy mamy do czynienia z tzw. świńskim dołkiem.

Nadaj jednak spożycie mięsa w Polsce jest nieznacznie niższe niż średnia w UE-15 ale też wyższe niż w krajach, które wstąpiły do Wspólnoty później. Francuzi, czy Hiszpanie zjadają rocznie ponad 100 kg mięsa.

W 2006 roku statystyczny Polska zjadł 74,3 kg mięsa, czyli w ciągu roku spożycie wzrosło o 5 proc. Nadal dominującym gatunkiem mięsa jest w Polsce wieprzowina. W 2007 roku średnie spożycie wynosiło 43,5 kg w porównaniu z 2006 rokiem wzrosło o 2,1 kg.

Dr. Krystyna Świetlik zwróciła uwagę, że Polscy zjadają bardzo mało wołowiny. Średnio na jednego mieszkańca tylko 4 kg i w porównaniu z 2006 rokiem był o spadek o 0,4 kg.

Natomiast od lat 90-tych rośnie konsumpcja drobiu. W 2007 roku spożycie drobiu wyniosło 24 kg na osobę i było nieznacznie, bo o 0,3 kg większe niż w 2006 roku, ale o 14 kg większe niż w latach 90-tych. - Powodem niewielkiego zainteresowania konsumentów mięsem wołowym jest jego bardzo wysoka cena w porównaniu np. do drobiu. Poza tym w Polsce nie ma produkcji wołowiny kulinarnej, czyli rolnicy nie hodują krów ras mięsnych. Rolnicy nastawieni są głównie produkcję mleka. Wołowina jest gorszej jakości. Pełni ona rolę mięsa przerobowego, czyli jest dodawana do produkcji wędlin, kiełbas. Wołowina lepszej jakości wysyłana jest na eksport - oceniła.

Zdaniem dr. Krystyny Świetlik konsumpcja drobiu rośnie ponieważ z roku na rok wzrasta produkcja i ceny są niskie. - Nowy rzut podaży może być co 6 tygodni. Rozwija się produkcja fermowa, gdzie efektywność jest wysoka i można obniżyć koszty. To powoduje, że ceny drobiu dla odbiorcy indywidualnego są niskie w porównaniu z innymi gatunkami mięsami. Poza tym drób ma ogromne zalety kulinarne. Dzielony na różne elementy zaspakaja potrzeby każdego gospodarstwa domowego - od mało zamożnych do posiadających wysokie dochody.

- Różnorodność mięsa drobiowego, obfitość podaży i zaspokojenie wymagań wszystkich konsumentów powoduje wzrost zainteresowanie i czyni mięso drobiowe produktem atrakcyjnym kulinarnie - dodała.

Krystyna Świetlik zwróciła także uwagę na fakt, że w Polsce w porównaniu z innymi krajami europejskimi jest duży popyt na wędliny. Ponad połowa konsumpcji przypada na przetwory mięsne a pozostała cześć na mięso surowe. - Od paru lat obserwujemy wzrost popytu na wędliny wysokogatunkowe takie jak: szynki, balerony, polędwice ale maleje konsumpcja popularnych kiełbas typu zwyczajna czy podwawelska. 


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę