Claas_20.11.2020

Polska chora na administrację

10 marca 2004

W Polsce utrzymujemy ponad 520 tys. urzędników. W ciągu ostatnich pięciu lat zatrudnienie w administracji rządowej i samorządowej wzrosło o 135 tys. pracowników. Tymczasem wicepremier Jerzy Hausner dumnie ogłasza likwidację raptem 65 etatów. To jest arogancja władzy, a nie plan oszczędnościowy, zwłaszcza w perspektywie dojścia długu publicznego do progu 60 proc. – uważa prof. Witold Kieżun z Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

O idei „Taniego Państwa” mówiło się głośno przed wyborami do parlamentu w 2001 r. W 2002 r. wydatki na administrację państwową rzeczywiście zostały ustalone na poziomie tych z roku 2001 i wyniosły 6,2 mld zł. Plany budżetowe na ten rok zakładały, że utrzymanie administracji państwowej będzie kosztowało 9,4 mld zł. Sejm zmniejszył te wydatki do ok. 7,6 mld zł. Józef Oleksy, w dzień po objęciu teki ministra spraw wewnętrznych i administracji, powiedział nam, że jego celem jest właśnie wprowadzenie tej idei w życie.

Według ostatniego wydania Małego Rocznika Statystycznego, w 2000 r. w ministerstwach, urzędach wojewódzkich i centralnych pracowało 135 865 urzędników, w 2001 – 152 839, a w 2002 – 157 644 pracowników. Za rządów SLD zatrudnienie wzrosło tam zatem o 4805 osób. GUS jednocześnie informuje, że wzrost zatrudnienia w całej administracji w II półroczu 2003 r. w stosunku do II półrocza 2002 roku wynosi 17,7 proc.

W sumie w okresie ostatnich 5 lat przybyło w całej administracji ok. 135 tys. pracowników, co według prof. Wiolda Kieżuna kosztuje rocznie ok. 7 mld zł. Jakie oszczędności chce wprowadzić wicepremier Jerzy Hausner? Przygotowany przez niego program ogranicza liczbę stanowisk kierowniczych w administracji rządowej o 10 proc., czyli 25 etatów, a liczebność gabinetów politycznych o 42 etaty, a ponadto wprowadza... limity w korzystaniu ze służbowych samochodów i telefonów komórkowych. W roku 2005 zakłada zaś zmniejszenie zatrudnienia w urzędach wojewódzkich o ok. 600 etatów i połączenie kilku inspekcji. Pozwoli to w 2004 r. obniżyć wydatki o ok. 109 mln zł, a w 2005 r. o 1,706 mld.

Te cięcia rażą swoim minimalizmem – uważa prof. Witold Kieżuń. Gdy usłyszałem o planie 65 stanowisk, byłem pewien, że Hausner zapomniał dodać słowo „tysięcy”. Ogłaszanie takich pseudoplanów i oczekiwanie na aprobatę to zwykła arogancja – mówi prof. Michał Kulesza z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, twórca reformy samorządowej. Publicysta Stefan Bratkowski Kancelarię Prezydenta, Kancelarię Prezesa Rady Ministrów i Radę Ministrów nazwał ideą „trzech rządów”. Czy Polskę stać na takie dublowanie się administracji? Z pewnością nie.


POWIĄZANE

Od 10 lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmował...

Około 92,6 tys. ton żywności o wartości ponad 265 mln zł trafi w tym roku do org...

Sytuacja na unijnym rynku rolnym nadal jest krytyczna. Potrzeba środków łagodząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę