dnikukurydzy_210818

Rolnicy nie chcą unijnych pieniędzy

19 maja 2004

Rolnicy ociągają się ze składaniem wniosków o dopłaty bezpośrednie - martwią się w ministerstwie rolnictwa, w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w powiatach i gminach.

Na Kujawach i Pomorzu wnioski złożyło tylko 6 tysięcy rolników. Termin składania wniosków o dopłaty bezpośrednie (bez konsekwencji finansowych) minie 15 czerwca. Zostało jeszcze 28 dni (z sobotami i niedzielami). Tymczasem do tej pory wnioski złożyło niecałe 6 tys. rolników, a ma do tego prawo 79,5 tys. gospodarzy.

"Co państwu przeszkadza złożyć wnioski? " - pytała w poniedziałek Zofia Krzyżanowska, radca ministra rolnictwa, podczas spotkania z rolnikami w Wierzchucinie Królewskim (gm. Koronowo). I dowiedziała się, że największe trudności sprawia obliczenie powierzchni działek rolnych i zasiewów. Do firm geodezyjnych mierzących pola przy pomocy GPS ustawiają się kolejki, a dopiero od kilku dni pracuje GPS kupiony przez Kujawsko-Pomorską Izbę Rolniczą. "Urządzenie jest wykorzystywane tylko do mierzenia pól o nieregularnym kształcie" - wyjaśniał Jan K. Ardanowski, prezes izby. "Nie będziemy jeździć z nim do rolnika, który ma proste dwa hektary za stodołą" - uprzedzał - podaje dziennik.

"Jeśli wszyscy użytkownicy ziemi nie złożą wniosków o dopłaty, te pieniądze zostaną w Brukseli i otrzymają je rolnicy niemieccy czy francuscy" - ostrzegała Krzyżanowska. Będzie to też skutkować zmniejszeniem środków na dopłaty w przyszłym roku. Do składania wniosków będą przekonywać rolników księża w wiejskich parafiach (odpowiednie porozumienie jest już przygotowane), a specjaliści z ośrodków doradztwa rolniczego, agencji restrukturyzacji oraz izb rolniczych przyjadą do każdej wsi, która wykaże takie zapotrzebowanie i na miejscu pomogą rolnikom wypełnić wnioski. "Za dojazdy doradców zapłaci ministerstwo rolnictwa" - obiecała Krzyżanowska - informuje gazeta.

Tymczasem niektórzy właściciele ziemi już przygotowali aneksy do umów dzierżawy swoich gruntów, podwyższające czynsz dzierżawcom. Na przykład w Mąkowarsku czynsz za grunty dzierżawione od kurii w Pelplinie wzrósł o równowartość 2 kwintali pszenicy za hektar. "Kuria najwyraźniej chce, żebyśmy podzielili się z nią dopłatami" - komentuje Antoni Parszuta, dzierżawca z Mąkowarska. "Rozumiem obawy dzierżawców, że z powodu dopłat będą rosły czynsze, ale rząd nie może ich zamrozić" - mówi Zofia Krzyżanowska - podaje "Gazeta Pomorska".

Na wniosku o dopłaty bezpośrednie jest też rubryka dotycząca dodatkowych dopłat unijnych do terenów o trudnych warunkach gospodarowania (ONW). Do ONW zaliczone zostało 53 proc. powierzchni naszego kraju. Są tymi dopłatami objęte całe gminy oraz poszczególne wsie, tzw. obręby geodezyjne. Na przykład w gminie Koronowo są trzy takie obręby: Samociążek, Popielewo i Sokole-Kuźnica. Tamtejsi rolnicy otrzymają dodatkowo ok. 740 zł do ha. "We własnym interesie musicie rozważyć, z jakich jeszcze pieniędzy unijnych możecie skorzystać" - apelowała do rolników Zofia Krzyżanowska. "Możliwości jest wiele. Do 300 tysięcy złotych można otrzymać na inwestycje w gospodarstwie, młodzi rolnicy otrzymają dotację w wysokości 50 tysięcy złotych, będą specjalne środki na dostosowanie gospodarstw do wymogów unijnych, czyli na wybudowanie płyt gnojowych i zbiorników na gnojowicę. O wszystko pytajcie doradców" - apelowała przedstawicielka resortu rolnictwa - pisze dziennik.


POWIĄZANE

Od 10 lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmował...

Około 92,6 tys. ton żywności o wartości ponad 265 mln zł trafi w tym roku do org...

Sytuacja na unijnym rynku rolnym nadal jest krytyczna. Potrzeba środków łagodząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę