POLSKIE BIOPALIWA – rzeczywistość czy marzenie?

19 czerwca 2002

Biopaliwa – źródła energii pozyskiwane z surowców roślinnych – stają się coraz bardziej popularne w wielu krajach świata. Także w Polsce mówi się o nich coraz częściej. Co jest przyczyną zainteresowania się tym tematem? Z jednej strony – nieustabilizowana sytuacja polityczną w tych rejonach świata, które dysponują znaczącymi złożami ropy naftowej, z drugiej zaś świadomość, że najbogatsze nawet złoża w końcu ulegną wyczerpaniu. Zwrot ku biopaliwom wspierany jest też przez ekologów, gdyż stanowią one odnawialne źródło energii, które w minimalnym stopniu degraduje środowisko. Jest jeszcze jeden aspekt – rolniczy. Racjonalne stosowanie płodozmianu zostaje coraz częściej ograniczone przez układ cen na światowym rynku płodów rolnych. Uprawa roślin korzystnie wpływających na środowisko glebowe staje się w wielu krajach nieopłacalna. Należy więc poszukiwać rozwiązań, które zahamowują wzrost udziału roślin zbożowych w płodozmianie. Wzrost areału uprawy rzepaku jest więc krokiem we właściwym kierunku.

W tym względzie szansą dla polskiego rolnictwa jest skierowany do Sejmu RP projekt ustawy o organizacji rynku eko – paliw płynnych i ich składników. Przypomnijmy, że zakłada on coroczny wzrost udziału paliw pochodzenia roślinnego w stosunku do paliw ropopochodnych. W roku 2005 powinien on wynosić 5 procent. Ponadto zakłada się ustalenie stawki podatku akcyzowego na eko – paliwa na poziomie 0 procent. Ten ostatni wskaźnik ma na celu wyrównanie ich konkurencyjności cenowej, gdyż są one droższe w produkcji od paliw mineralnych.

Na początku maja br. w Sielinku odbyła się konferencja poświęcona tematowi eko –paliw, która zgromadziła przedstawicieli środowisk politycznych, branży przetwórstwa rzepaku, naukowców i oczywiście rolników. Stanowiła ona doskonałą platformę wymiany myśli i skonfrontowania oczekiwań związanych w wprowadzeniem w Polsce rozwiązań ustawowych z doświadczeniami producentów biopaliw z Czech. Właśnie te doświadczenia mogą być dla nas bardzo pouczające.

Nie ma właściwie żadnych wątpliwości odnośnie celowości stosowania biopaliw. Politycy podkreślali korzyści, jakie płyną z podjęcia tego zagadnienia dla polskiego rolnictwa i całej gospodarki. Szacują oni wzrost areału uprawy rzepaku z 300 tys. ha obecnie do ok. 1 mln ha w ciągu najbliższych lat. Technolodzy przetwórstwa rzepaku i przedsiębiorcy deklarowali gotowość do zwiększenia przerobu rzepaku dla potrzeb przemysłu paliwowego. Specjaliści od oceny odmian roślin dementowali pojawiające się niekiedy informacje, że do produkcji biopaliw można uprawiać byle jakie odmiany rzepaku. Specjaliści od budowy silników informowali zaś o możliwościach przystosowania pojazdów do zasilania czystym paliwem pochodzenia roślinnego. Rolnicy zaś oceniali możliwości wzrostu swoich dochodów. Nie brakowało nawet głosów wyrażających obawy o możliwości sprostania zwiększonym przez coraz mniej liczne w Polsce pszczoły.

Na tym tle bardzo pouczające mogą być ponad dziesięcioletnie doświadczenia naszych południowych sąsiadów. W roku ubiegłym dodatek eko –paliw do paliw ropopochodnych wyniósł w Czechach ok. 10 procent. Producenci rolni nie mają żadnych problemów ze zbytem rzepaku po satysfakcjonujących cenach.

Sytuacja taka ma miejsce jednak dopiero od około dwóch lat, tj. od momentu wprowadzenia przez rząd Czech nowego systemu dotacji, bowiem wsparcie kredytami inwestycyjnymi na budowę rafinerii okazało się niewystarczjące. Początkowo wprowadzono następujące rozwiązania:

  • zerowa stawka akcyzowa na metyloester, 5. procentowa stawka VAT na paliwa z dodatkiem metyoestru (biopaliwo).

Działania te okazały się jednak mało skuteczne. Zdecydowano się więc na zwrot akcyzy zawartej w biopaliwach ich producentom. Mimo dużego obciążenia kasy państwowej produkcja eko–paliw nadal była niewystarczająca i nadal występował znaczący ich import. Te niekorzystne tendencje ustały w roku 1999, gdy czeski rząd zdecydował się na wycofanie się ze zwrotu akcyzy producentom paliw w zamian zaś wprowadził bezpośrednie wielokierunkowe dotacje. Dotacje te obejmują:

  • produkcję metyloestru ( 3KCz/kg),
  • każdy odłogowany hektar przeznaczony na uprawę rzepaku (5500KCz – ok. 660 zł)
  • koszt magazynowania rzepaku (200-600 KCz/t).

Ustalono też gwarantowaną cenę rzepaku z przeznaczeniem na produkcję metyloestru na poziomie 4200 KCz/t (ok. 500 zł/t).

Mimo kosztowności całego przedsięwzięcia dla budżetu państwa, z szerszego punktu widzenia dla całej gospodarki, zdaniem Czechów, jest ono bezsprzecznie korzystne.

Po dziesięciu latach realizacji programu produkcji i stosowania biopaliw Czechy są krajem, który w przeliczeniu na jednego mieszkańca produkuje więcej metyloestu niż Austria czy Niemcy.

Kornel Pabiszczak

Siewca Wielkopolski, Nr 3/2002-06-11

 

POWIĄZANE

W związku z faktem, że do Sejmu RP wpłynął 11 grudnia 2017 r. rządowy projekt us...

Prezydent Andrzej Duda dokonał we wtorek zmian w składzie rządu. Odwołanego szef...

Być bliżej rolników i ich spraw. To jeden z celów, jaki przyświecał powołaniu Kr...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę