dnikukurydzy_210818

Lekarz nie wyczuwa tętna

8 grudnia 2003

Do Sądu Gospodarczego w Ostrołęce trafił 4 grudnia wniosek o ogłoszenie upadłości ZM „Ostrołęka”. Zarząd Spółki podjął również decyzję o zaprzestaniu działalności produkcyjnej i rozwiązaniu z pracownikami stosunku pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy. Oznacza to, że pracę straci 410 osób. Problemy czekają również sklepy firmowe ZM, w których tylko na terenie miasta pracuje kilkadziesiąt osób.

Podczas tegorocznych świąt wędliny z Zakładów Mięsnych „Ostrołęka” nie trafią na stoły mieszkańców miasta Ostrołęka. Trwająca od kilku miesięcy agonia jednej z największych ostrołęckich firm kończy się stopniowym wygaszaniem produkcji. Zarząd poinformował już związki zawodowe, że w związku z tym „zachodzi konieczność rozwiązania stosunku pracy ze wszystkimi pracownikami w liczbie 410 osób”. 

Jadą kupcy, jadą...
Mimo wniosku o ogłoszeniu upadłości, właściciel firmy, spółka SPS Handel nadal prowadzi rozmowy z potencjalnymi kontrahentami. Przypomnijmy, że już od kilku miesięcy obecny właściciel chce się pozbyć akcji „Ostrołęki”. Chętnych do kupienia zakładów mięsnych było wielu, wśród nich firmy „z branży”, między innymi zakłady mięsne „Końskowola” i „Mościbrody”. Nic z tego jednak nie wyszło.

Udało nam się ustalić, że we wtorek znów pojawią się w Ostrołęce potencjalni kupcy.
Być może wykorzystamy ostatnią szansę – mówi Piotr Szczęsny, współwłaściciel SPS Handel. – Aż do chwili ogłoszenia przez sąd upadłości firmy, możemy w każdej chwili wycować wniosek.

Życie po śmierci 
Mimo takich deklaracji, w samej firmie nikt już nie wierzy w możliwość „wyjścia na prostą”. 
Nastroje są fatalne. Wszyscy są załamani. Nikt nam nie pomógł i stało się to, co musiało się stać z zakładem, który ma wielomilionowy majątek i nie może dostać kredytu z banku. Nie mam pojęcia co dalej będzie – mówi Janina Wądołowska, szefowa „Solidarności” w „Ostrołęce”. 

Nie ulega jednak wątpliwości, że „coś” będzie. Oficjalnie nikt tego nie przyznaje, ale wiadomo, że upadłość jest najgorszym rozwiązaniem dla obecnie zatrudnionych, ale jednocześnie szansą na to, żeby znalazł się nowy inwestor. Jest w tym torcie, jakim są zakłady mięsne, kilka „wisienek”, na które mają ochotę ewentualni kupcy. I gotowi są wejść w ich posiadanie, ale bez balastu zadłużenia. Czy na gruzach „Ostrołęki” powstanie nowa firma mięsna, mniejsza, ale lepsza – przynosząca realne zyski? Na to pytanie nikt jeszcze nie zna odpowiedzi.  

Zmarnowana szansa
55 proc. akcji „Ostrołęki” miało trafić do sprzedaży w ofercie publicznej 6 września 1993 roku. 20 proc. akcji przeznaczono dla pracowników po cenach preferencyjnych, kolejne 20 proc. dla rolników współpracujących z ZM, a 5 proc. dla kadry kierowniczej. Przed biurami maklerskimi w całym kraju ustawiały już się kolejki po akcje mięsnej spółki... 

Tymczasem od 29 lipca w ZM trwa pogotowie strajkowe. Związki żądają usunięcia zarządu oraz Rady Nadzorczej spółki. Załoga „Ostrołęki” ”nie chciała się prywatyzować z ówczesnym zarządem”, który ich zdaniem działał na szkodę firmy. „Solidarność” zakładowa również nie jest zadowolona z takiego podziału akcji. Liczy, że w przypadku przesunięcia terminu sprzedaży akcji, po wyborach parlamentarnych, zmienią się także przepisy i załoga dostanie ich więcej. 

Pod koniec sierpnia 1993 r., tuż przed rozpoczęciem oferty publicznej sprzedaży akcji, resort przekształceń własnościowych wycofał się z całej operacji. MPW w oświadczeniu tłumaczącym tę decyzję stwierdziło, że „odpowiedzialność za zmarnowanie szansy i dalsze konsekwencje dla sytuacji ekonomicznej ZM Ostrołęka spada na działaczy zakładowej „Solidarności” i pozostających z nimi w kontakcie działaczy z Zarządu Regionu „Mazowsze”. 

W grudniu 1993 roku „Ostrołęka” ponownie zgłasza chęć wejścia na giełdę. Sytuacja spółki jednak jest już zupełnie inna. O ile w 1992 roku ZM zarobiły na czysto 27,8 mld (starych) zł, to po 11 miesiącach 1993 roku, poniosły stratę w wysokości 5 mld zł. Tym razem to MPW postanawia poczekać na lepszy moment, gdy ustąpią „przejściowe” trudności zakładu. W tym czasie „Ostrołęka” zatrudnia 1950 osób...


POWIĄZANE

Rada Sektora Wołowiny zaprezentowała w piątek w ministerstwie rolnictwa ...

Uzgodnienie z konsorcjum banków wstępnych warunków finansowania...

Uważamy, że projekt prezydenta powinien rozwiązać problem kredytów frankowych - ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę