Obrońcy oskarżonych w tzw. aferze mięsnej chcą umorzenia sprawy

22 października 2003

Umorzenia sprawy lub ponownego zwrotu do prokuratury zażądali we wtorek przed krakowskim sądem obrońcy głównych oskarżonych w tzw. aferze mięsnej, czyli handlu dotowanymi półtuszami wieprzowymi w 1999 roku, na którym Skarb Państwa stracił ponad 8 mln zł.

Sprawa dotyczy handlu na rynku wewnętrznym tańszymi półtuszami wieprzowymi kupionymi w Agencji Rozwoju Rolnictwa przeznaczonymi na eksport. Proceder trwał od kwietnia do grudnia 1999 roku. Zarzuty postawiono jedenastu osobom. Trzy z nich odpowiadają za zorganizowanie procederu, sześć - za pełnienie roli figurantów przy zakładaniu nowych firm, a dwie, z firmy brokerskiej, za udzielania pomocy w zbyciu mięsa.

Obrońcy głównych oskarżonych dowodzili we wtorek, iż sprawa ma charakter cywilny i swe roszczenia Agencja Rynku Rolnego powinna realizować w procesie cywilnym, o odzyskanie należności, a nie w procesie karnym o przestępstwo.

Zdaniem adwokatów, to do ARR należało odpowiednie zabezpieczenie kontraktów, a jeżeli nie zostały one zabezpieczone - powinna dochodzić roszczeń przed sądem cywilnym. "Inna sprawa - dowodził jeden z obrońców - że Agencja uzyskała już takie nakazy płatności i nie może ich wyegzekwować, ale w Polsce za długi nie karze się więzieniem".

Argumenty obrońców wywołały polemikę prokuratury. Jej przedstawiciel powołał się na dowody, że organizatorzy procederu od początku działali z zamiarem oszustwa, zakładali na wynajęte osoby nowe firmy, znikające po zrealizowaniu mięsnej transakcji, a nawet fikcyjnie eksportowali mięso.

W trakcie wtorkowej rozprawy pięciu oskarżonych, którzy firmowali nowe spółki, zasygnalizowało chęć dobrowolnego poddania się karze. Sąd ogłosi decyzje w sprawie wszystkich wniosków na następnej rozprawie.

Zarzucany przez prokuraturę oskarżonym proceder polegał na wykorzystaniu różnic w cenie półtusz wieprzowych na rynku krajowym i na eksport, oferowanych przez spółkę Agencji Rynku Rolnego Skarbu Państwa (ARR SP).

Do obsługi interwencyjnego skupu mięsa w 1999 roku ARR SP powołała specjalną spółkę Arrtrans w Łodzi. Skupowane przez Arrtrans po stałych cenach półtusze wieprzowe były następnie sprzedawane firmom na eksport po cenach dotowanych przez państwo. Cena kilograma mięsa eksportowego była o 2 - 3,6 zł niższa niż cena mięsa krajowego. Firmy zawierały ze spółką umowę, iż zakupione mięso zostanie wyeksportowane.

Gdyby mięso nie zostało wyeksportowane, nabywcy zobowiązani byli płacić kary umowne. Były one równe cenie mięsa na rynku krajowym.

Zdaniem prokuratury, w przypadku 8 ustalonych spółek, kupione po eksportowych cenach mięso nigdy nie zostało wyeksportowane. Trafiło do średnich i dużych odbiorców na terenie centralnej i południowej Polski. Organizatorzy na różnicy cen zarobili ponad 8 mln zł. Proceder trwał od kwietnia do grudnia 1999 roku.

Zanim do spółek handlujących mięsem dotarły pozwy o zwrot pieniędzy, spółek tych już dawno nie było. Dopiero pod koniec 1999 roku zmieniono treść umowy zawieranej w imieniu Agencji z firmami handlującymi mięsem. Wprowadzała ona konieczność wniesienia wadium przed zakupem mięsa na eksport.

W trakcie śledztwa część oskarżonych przyznała się do winy i udzieliła wyjaśnień. Inni, którzy - zdaniem prokuratury - organizowali proceder, do winy się nie przyznali i skorzystali z prawa do odmowy wyjaśnień. Niektórzy z nich wyjaśniali, że byli zwykłymi pracownikami i wykonywali polecenia, nie zdając sobie sprawy z charakteru pracy.

Za udział w oszustwie oskarżonym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.


POWIĄZANE

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz zdecydowanie negatywnie ocenia propozycję...

W ostatnich tygodniach branża mięsna, a szczególnie hodowcy trzody chlewnej, są ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę