dnikukurydzy_210818

Porysują wieczka

16 października 2003

Pasztet, gulasz, mielonka i konserwa tyrolska mają trafić do ubogich – taka jest idea rządowego programu przekazania żywności. Jednak banki żywności i organizacje, które niosą pomoc, obawiają się wtórnego obrotu konserwami.

Puszki wyprodukowane z zapasów Agencji Rynku Rolnego mają trafić do domów pomocy społecznej, domów dziecka, schronisk dla bezdomnych, domów dziennego pobytu, ośrodków pomocy społecznej. Produkuje je m.in. szczeciński Agryf z 15 ton wieprzowiny. Pierwszych 400 puszek trafiło już do Monaru-Markot w Policach. Otrzyma je 17 osób. 
 
Część puszek znajdzie się w paczkach dla ubogich, którzy korzystają z opieki społecznej. I tutaj pracownicy ośrodka mają pewne obawy. 
 
Puszki dla ubogich
– Z doświadczenia wiem, że nie wszyscy są uczciwi – wyjaśnia Mariusz Woźniak z Monar-Markotu Zachodniopomorskiego Regionalnego Centrum Pomocy Bliźniemu w Policach. – Otrzymane konserwy sprzedają, mimo że są oznakowane specjalną etykietą "Pomoc żywnościowa, nie do sprzedaży”. Dlatego dodatkowo porysuję wieczko, by puszkami nie można było handlować. 
 
Podobne obawy ma również Maria Józefowska-Jurga, prezes Koszalińskiego Banku Żywności, który rozdysponowuje puszki po całym Zachodniopomorskiem. – Ludzie są różni, zdarzają się patologie – mówi prezes Józefowska-Jurga. – Wprawdzie jest etykietka, że to pomoc charytatywna, ale zawsze można ją zerwać. A prywatne stołówki chętnie kupią takie tanie puszki. 

Konserwy na talony
Prezes banku żywności zwraca uwagę, że może zdarzyć się, iż 10-osobowej rodzinie będzie przysługiwało od 10 do 24 kilogramów konserw. Bowiem w placówkach rządowych na jednego członka rodziny przewiduje się około kilograma konserw, a w pozarządowych 2,4 kilograma. Jej zdaniem w przypadku takiej ilości mięsa, zawsze ktoś może się skusić i sprzedać choćby część. 
 
Dlatego w każdym powiecie są lokalni koordynatorzy, którzy starają się tak zorganizować pomoc, by np. jedna osoba nie poszła do dwóch instytucji i nie wzięła podwójnej partii konserw. 
 
– U nas czy ktoś pójdzie do PCK czy MOPS, najpierw otrzyma specjalny talon – wyjaśnia prezes. – Będzie musiał go okazać przy odbiorze puszek. Osoby wydające je zaznaczą na talonie ilość przekazanych konserw. 
 
Natomiast Stanisław Dalgiewicz, kierownik oddziału pomocy społecznej w wydziale polityki społecznej Urzędu Wojewódzkiego, ma nadzieję, że przypadki nieuczciwości, będą rzadkością. –Pracownicy opieki znają swoich podopiecznych i ich sytuację materialną. Ponadto prowadzą specjalną ewidencję. Pomoc na tej podstawie trafi do właściwych osób.


POWIĄZANE

Rada Sektora Wołowiny zaprezentowała w piątek w ministerstwie rolnictwa ...

Uzgodnienie z konsorcjum banków wstępnych warunków finansowania...

Uważamy, że projekt prezydenta powinien rozwiązać problem kredytów frankowych - ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę