Porysują wieczka

16 października 2003

Pasztet, gulasz, mielonka i konserwa tyrolska mają trafić do ubogich – taka jest idea rządowego programu przekazania żywności. Jednak banki żywności i organizacje, które niosą pomoc, obawiają się wtórnego obrotu konserwami.

Puszki wyprodukowane z zapasów Agencji Rynku Rolnego mają trafić do domów pomocy społecznej, domów dziecka, schronisk dla bezdomnych, domów dziennego pobytu, ośrodków pomocy społecznej. Produkuje je m.in. szczeciński Agryf z 15 ton wieprzowiny. Pierwszych 400 puszek trafiło już do Monaru-Markot w Policach. Otrzyma je 17 osób. 
 
Część puszek znajdzie się w paczkach dla ubogich, którzy korzystają z opieki społecznej. I tutaj pracownicy ośrodka mają pewne obawy. 
 
Puszki dla ubogich
– Z doświadczenia wiem, że nie wszyscy są uczciwi – wyjaśnia Mariusz Woźniak z Monar-Markotu Zachodniopomorskiego Regionalnego Centrum Pomocy Bliźniemu w Policach. – Otrzymane konserwy sprzedają, mimo że są oznakowane specjalną etykietą "Pomoc żywnościowa, nie do sprzedaży”. Dlatego dodatkowo porysuję wieczko, by puszkami nie można było handlować. 
 
Podobne obawy ma również Maria Józefowska-Jurga, prezes Koszalińskiego Banku Żywności, który rozdysponowuje puszki po całym Zachodniopomorskiem. – Ludzie są różni, zdarzają się patologie – mówi prezes Józefowska-Jurga. – Wprawdzie jest etykietka, że to pomoc charytatywna, ale zawsze można ją zerwać. A prywatne stołówki chętnie kupią takie tanie puszki. 

Konserwy na talony
Prezes banku żywności zwraca uwagę, że może zdarzyć się, iż 10-osobowej rodzinie będzie przysługiwało od 10 do 24 kilogramów konserw. Bowiem w placówkach rządowych na jednego członka rodziny przewiduje się około kilograma konserw, a w pozarządowych 2,4 kilograma. Jej zdaniem w przypadku takiej ilości mięsa, zawsze ktoś może się skusić i sprzedać choćby część. 
 
Dlatego w każdym powiecie są lokalni koordynatorzy, którzy starają się tak zorganizować pomoc, by np. jedna osoba nie poszła do dwóch instytucji i nie wzięła podwójnej partii konserw. 
 
– U nas czy ktoś pójdzie do PCK czy MOPS, najpierw otrzyma specjalny talon – wyjaśnia prezes. – Będzie musiał go okazać przy odbiorze puszek. Osoby wydające je zaznaczą na talonie ilość przekazanych konserw. 
 
Natomiast Stanisław Dalgiewicz, kierownik oddziału pomocy społecznej w wydziale polityki społecznej Urzędu Wojewódzkiego, ma nadzieję, że przypadki nieuczciwości, będą rzadkością. –Pracownicy opieki znają swoich podopiecznych i ich sytuację materialną. Ponadto prowadzą specjalną ewidencję. Pomoc na tej podstawie trafi do właściwych osób.


POWIĄZANE

Sokołów S.A. sfinalizował kolejną inwestycję, której celem jest minimalizacja wp...

  Jak poinformował Główny Inspektoroat Weterynarii, dzięki staraniom Głównego Le...

Większość chłodni składowych wysłała do swoich klientów komunikaty opierające si...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę