Wzięli w euro (a teraz ich jeszcze chwalą)

1 lipca 2004

Prawie 5,8 miliona euro otrzymały z unijnych funduszy firmy z regionu łódzkiego, głównie zakłady przetwórstwa mięsnego i owocowo-warzywnego. Pieniądze trafiły do blisko 700 zakładów, a w drodze są już kolejne fundusze.

– 30 tysięcy euro wydaliśmy na uzyskanie certyfikatów jakości, szkolenia i audyty, doskonalenie zarządzania, zakup maszyn i urządzeń – mówi Julian Bąkowski, prezes Łódzkich Zakładów Metalowych Lozamet SA. – Przygotowaliśmy już kolejny wniosek o euro z PHARE 2002.

Przykłady można mnożyć. Mykogen-Kompost z Łasku zwiększył dzięki pomocy unijnej produkcję, a wytwarzający bieliznę łódzki Eldar – eksport. Ubojnia drobiu Reydrob z Lipiec Reymontowskich niemal całkowicie przebudowała zakład i wprowadziła nowe linie technologiczne, dostosowując się do unijnych norm sanitarnych. – Otrzymaliśmy dofinansowanie z funduszu SAPARD, które pozwoliło pokryć 30 procent kosztów inwestycji – mówi Tadeusz Mirowski, współwłaściciel Reydrobu.

Firmą, która pełną garścią czerpie z unijnych funduszy, jest Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Radomsku. – Unijne pieniądze przeznaczyliśmy na zakup samochodów do odbioru mleka oraz 150 stacji schładzania mleka do wydzierżawienia przez indywidualnych rolników – wylicza prezes Andrzej Chodkowski.

Spółdzielnia wystąpiła o kolejne fundusze z programu SAPARD, które chce przeznaczyć m.in. na zakup nowych linii produkcyjnych i wybudowanie magazynu opakowań.

Przedsiębiorcy często skarżą się jednak na skomplikowaną dokumentację. – Większe zakłady posiadają wyspecjalizowane służby, a dla trzyosobowej firmy prawidłowe wypełnienie wielostronicowego wniosku to nie lada kłopot – uważa producent konfekcji z Brzezin.

W gronie rozczarowanych jest Wacław Witkowski, właściciel tartaku w Rychłowicach pod Wieluniem. – Dopłaty to „pic”. Jedna maszyna do tartaku kosztuje 50 tysięcy euro i nie widzę programu unijnego, który by mi to zrefundował.

Inni się jednak nie poddają. W powiecie zduńskowolskim codziennie kilku przedsiębiorców zgłasza się po pomoc w przygotowaniu wniosków. Ryszard Wojciechowski, właściciel firmy usługowej „Eurostyl” ze Zduńskiej Woli, stara się o 1 mln zł. – Zamierzam rozbudować park maszynowy i zwiększyć zatrudnienie. Gdyby nie ta pomoc, nie dałoby się rozwijać na rynku.

Zakład Przetwórstwa i Handlu Mięsnego „Złotex” w Złoczewie liczy na refundację połowy kosztów modernizacji ubojni i masarni. Unijna dotacja w wysokości 540 tys. zł będzie jednak wypłacona dopiero po zakończeniu inwestycji. – Żeby rozpocząć prace, musieliśmy zaciągnąć kredyt w banku – wyjawia Andrzej Aleksandrowicz, współwłaściciel firmy. Jest jednak dobrej myśli.

Za dwa tygodnie rusza kolejny program PHARE. – Jego plusem będzie korzystniejszy dla polskich menedżerów udział środków własnych – zachęca Paweł Żuromski, prezes Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – Do tej pory dotacja mogła stanowić tylko 25 procent kosztów przedsięwzięcia, teraz do 50 procent.


POWIĄZANE

  Jak poinformował Główny Inspektoroat Weterynarii, dzięki staraniom Głównego Le...

Większość chłodni składowych wysłała do swoich klientów komunikaty opierające si...

Komisja Europejska oczekuje, że popyt na mięso będzie się rozwijał w przeciwnym ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę