Eksperci o roślinach genetycznie modyfikowanych

18 lipca 2005
Uprawa roślin transgenicznych (GMO) tj. genetycznie modyfikowanych, przyniesie korzyści finansowe rolnikom poprzez obniżenie kosztów produkcji - uważają eksperci. Istnieje jednak obawa, czy takie uprawy nie będą miały negatywnego wpływu na tzw. uprawy tradycyjne. Eksperci uważają, że przy zachowaniu odpowiednich zasad te dwa typy upraw mogą współistnieć.

Podczas posiedzenia Rady Gospodarki Żywnościowej w piątek rozmawiano w gronie ekspertów o tym, czy w Europie jest szansa na rozszerzenie upraw GMO i co mogą one przynieść dla gospodarstw rolnych oraz konsumentów.

Rośliny GMO, takie jak soja czy kukurydza, są powszechnie uprawiane w Ameryce Płn i Południowej, w Australii. W sumie w 2004 roku zasiane było tymi uprawami 81 mln ha, tj. połowa ziemi rolnej na świecie. Rośliny transgeniczne zasiało ponad 8 mln rolników w 17 krajach świata - poinformował Anglik Simon Barber z firmy biotechnologicznej EuropaBio.

Przed żywnością transgeniczną broni się Europa. Jedynie w Hiszpanii można spotkać zmodyfikowaną kukurydzę (jej uprawa zajmuje 60 ha) oraz soję w Rumunii.

Graham Brooks, ekonomista z firmy Brooks-West zaznaczył, że stosowanie odmian GMO w tych krajach zwiększyło plony - w Hiszpanii o 6 proc., a w Rumunii o 31 proc. Dało to rolnikom dodatkowe korzyści, szacowane na 60-120 mln euro rocznie.

Brooks zaznaczył, że korzyści występują nie tylko w postaci wzrostu plonów, ale także oszczędności paliwa (potrzeba mniej zabiegów agrotechnicznych). Poza tym są to uprawy "bardziej ekologiczne", gdyż stosuje się mniej środków chemicznych.

Zdaniem Barber, obawa przez GMO wynika w dużym stopniu z niewiedzy. Od wieków rośliny były zmieniane genetycznie, najpierw poprzez dobór krzyżowy i różne rekombinacje, później nauczono wyodrębniać się łańcuchy DNA. Obecnie jest możliwe ingerowanie w poszczególne komórki i geny.

Ulepszanie gatunków roślin polega więc na wprowadzaniu takich zmian, które prowadzą do uodparniania roślin na stosowanie herbicydów, a także na szkodniki.

Korzyści ze uprawniania zmodyfikowanej kukurydzy potwierdził farmer z Wielkiej Brytanii Paul Temple, który podjął się eksperymentalnej uprawy. Plony tej kukurydzy wzrosły o 15 proc., zmniejszyły się koszty uprawy.

Zdaniem prezesa Polskiego Towarzystwa Biotechnologii prof. Tomasza Twardowskiego, w Europie jest obawa przez żywnością transgeniczną, ale to nie oznacza, że nie można produkować takich roślin na cele energetyczne. Najważniejsze, by rolnik i konsument miał prawo wyboru –  dodał.


POWIĄZANE

Gwałtownie wzrasta produkcja ziaren na świecie. Trudna i bardzo niestabilna sytu...

Według stanu na 27 stycznia Ukraina wyeksportowała 25,991 mln ton zbóż i roślin ...

Według ukraińskiej agencji Informacyjnej ceny eksportowe kazachskiej pszenicy sp...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę