FestiwalZupSwiata_250817
CTR_80917

Na traktory!

30 maja 2003

Max Suski

Najważniejszą gałęzią gospodarki w czasach peerelu był przemysł ciężki. Bohaterem numer dwa w kronikach było natomiast nowoczesne rolnictwo. A co było jego symbolem? Oczywiście traktor. Traktorów nie mogło zabraknąć także w kinie. A więc - na traktory!

Zauważyłem, że w kinie peerelu traktory występowały często w różnych epizodach, ale prawie nigdy nie pokazywano ich w sytuacjach, do jakich je stworzono.

Traktor propagandowy. Podręcznikowym przykładem wykorzystania traktorów do propagandy były sceny z serialu Dom, w którym w jednym z odcinków Ewa (Joanna Pacuła) została wykorzystana jako modelka promująca zawód traktorzystki (przy okazji zachęcamy do lektury przeboju Hela będzie traktorzystką). Trafiła dzięki temu na rozwieszony w tysiącach egzemplarzy plakat Dziewczyny na traktory, na którym dumnie powozi wspaniałym ciągnikiem (na oryginalnym plakacie widniała żyjąca do dziś pani Magda Figur, a ciągnik nazywał się lanz bulldfog i stoi przed zakładami Ursusa). Traktor w filmie nie ciągnie żadnej brony ani pługa, tylko sobie stoi albo jedzie bez celu i oczywiście pozuje.

Jak pamiętamy, aktorka po nakręceniu tego odcinka wyjechała na stałe z Polski i stała się popularna za granicą. Film nakręcony w czasach peerelu, opowiadający o jeszcze głębszym peerelu, zadziałał jak zdrowy instrument rynkowy - nakręcił czyjąś karierę. Dziś Joanna Pacuła spoglądałaby pewnie na nas z tysięcy billboardów promujących jakieś małe samochodziki, a tak, proszę, dzięki traktorom, stała się znaną aktorką.

Niezrozumiały jest optymizm ówczesnych feministek, zadowolonych z faktu, iż kobieta dosiadła pojazdu przeznaczonego zrazu dla mężczyzn. Przypisanie kobiet roli kierowców ciągników - pojazdów bardzo wolnobieżnych - wymownie świadczy o opinii na temat kobiecych zdolności kierowania czymkolwiek. To przecież policzek wymierzony ich aspiracjom. Dlaczego nie było plakatów Dziewczyny do taksówek albo Dziewczyny do ciężarówek?

Traktor mechanizatorski. Traktor w roli najbardziej zbliżonej do narzędzia pracy występuje w filmie Nie ma mocnych, choć jest go tam więcej w dialogach niż na ekranie. Film nakręcony 30 lat po wojnie odczytany dosłownie jest propagandowym wezwaniem do mechanizacji rolnictwa. Technik mechanizator Zenek (Andrzej Wasilewicz) starający się o rękę Ani Pawlak (Anna Dymna) jawi się jako po stępowa, wykształcona nadzieja przyszłości wsi polskiej. Oto jaki wykład wygłasza przed Pawlakiem i Kargulem: "Obiektywnie rzecz biorąc koń to przeżytek. Epoka stawia wymagania. Czworonogi sprzedać, ciągnik kupić, pełną mechanizację zaprowadzić; ręce w kieszeni, krawat na szyję, konto w banku, wódka w lodówce i można świat doganiać. Przyszłość w mechanizacji".

No właśnie - można świat doganiać. Propaganda peerelu często wspominała o dogonieniu i przegonieniu Zachodu. Zupełnie lekceważono płynący z tych sloganów wniosek będący przyznaniem się, że jesteśmy wciąż we wszystkim zapóźnieni.

Inną pokazaną w filmie rolniczą maszyną - naprawdę pracującą - jest kombajn. Niestety, za sterami posadzono Zdzisława Maklakiewicza, który z właściwą sobie fantazją zaraz wjechał tym kombajnem w szkodę.

Z kolei pilot samolotu opryskującego pola łatwo dajeię wyprowadzić w pole i, w konsekwencji niewinnego fortelu, zamiast opryskiwać państwowe, opryskuje prywatne. Jaki sens w mechanizacji, która daje się tak łatwo nabrać?

Traktor praktyczny. W filmie Kogel-mogel powstałym w późnych latach 80. nareszcie dowiadujemy się, do czego naprawdę służy traktor (Ursus, model kanciasty). Oczywiście konsekwentnie nie widać pojazdu w polu, za to już w pierwszych minutach filmu traktor podwozi na przyczepce wiejską orkiestrę weselną wraz z całym sprzętem muzycznym. Czy tak powinno wyglądać wykorzystanie sprzętu reglamentowanego? Kilka scen później naczelnik gminy (Wiktor Zborowski) dobija niedoszłego pana młodego (Jerzy Rogalski) obietnicą: "A z talonem na traktor może się pan pożegnać. Nie jest pan rozwojowy, nie rokuje pan!".

W drugiej części filmu (Galimatias) traktor znowu służy jako darmowa taksówka bagażowa - tym razem wiezie na przyczepce meble. Chwilę później pełni dodatkowo rolę pomocy drogowej: ciągnie na sznurku volkswagena golfa, którym Kasia (Grażyna Błęcka-Kolska) wjechała w stertę ziemniaków. Znowu ani śladu pracy na roli.

Jedynym akcentem żniwnym jest rewelacyjna kwestia Stanisławy Celińskiej, która leżąc wieczorem w łóżku zwraca się do swego męża: "No co się tak wiercisz, jakby ci się kłos w gacie zaplątał?".


POWIĄZANE

Już od 22 września w Bednarach koło Pobiedzisk, odbędzie się kolejna edycja międ...

URSUS S.A. wypracował 5,7 mln zł zysku netto w I półroczu 2017 r. To ponad 7-kro...

Spółka CNH Industrial ogłosiła zmianę na poziomie kierownictwa wyższego szczebla...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę