aaaaaaaaaaaJOHN_DEERE1

WiMax: Internet pod strzechy

8 sierpnia 2005
W Bielsku-Białej ruszyła pierwsza w Polsce komercyjna bezprzewodowa sieć WiMax. Wkrótce mieszkańcy małych miasteczek i wsi będą mogli surfować po sieci do woli. Tam, gdzie operatorom nie pali się, by kłaść nowe kable, Internet dotrze drogą radiową.

Od ubiegłego tygodnia w Bielsku-Białej działa sieć zbudowana w technologii WiMax. W centrum miasta regionalny operator telekomunikacyjny SferaNet zainstalował nadajnik, którego zasięg obecnie wynosi 30 km. Wkrótce ma zostać przeniesiony na komin elektrociepłowni, co zwiększy zasięg do ok. 50 km. Najtańszy abonament kosztuje 60 zł miesięcznie (przy prędkości przesyłu 160 kb/s). Z bezprzewodowego dostępu do Internetu korzystają już m.in. trzy szpitale, szkoła muzyczna i centrum handlowe. Mamy też kilku prywatnych odbiorców –  mówi Tomasz Mołczan, dyrektor SferaNet. Na razie uczymy się nowej technologii. Spodziewam się, że wkrótce liczba klientów szybko wzrośnie –  dodaje. Spółka planuje podobne inwestycje m.in. w Żywcu i Czechowicach-Dziedzicach.

Mołczan nie chciał ujawnić, ile dokładnie spółka wyłożyła na instalację pierwszej stacji. Mówi jedynie, że na taką inwestycję potrzeba kilkaset tysięcy złotych. Zakładamy, że jeszcze w tym roku zainwestowane pieniądze zaczną się zwracać –  mówi Mołczan.

Szansa dla białych plam

Rewolucja w bezprzewodowym dostępie do szybkiego Internetu nadchodzi coraz większymi krokami. WiMax w Bielsku-Białej to pierwsza komercyjna instalacja tej technologii w Polsce. Ale nie ostatnia - Netia, która wygrała przetarg na ogólnopolskie częstotliwości w paśmie 3,6-3,8 GHz, zapowiedziała niedawno, że zbuduje sieć właśnie w oparciu o standard WiMax.

Podobne plany ma Naukowo-Akademicka Sieć Komputerowa (NASK), choć tu kwestia technologii nie jest jeszcze przesądzona. Do połowy 2006 r. spółka ma postawić w woj. świętokrzyskim sześć anten, które obejmą zasięgiem ok. 60 proc. powierzchni województwa. NASK będzie wynajmował sieć lokalnym operatorom, którzy zajmą się dostarczeniem Internetu mieszkańcom.

A rynek dopiero nabiera rozpędu - prawdopodobnie jeszcze we wrześniu Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty ogłosi 317 regionalnych przetargów na sieci radiowego dostępu abonenckiego w paśmie 3,6-3,8 GHz. Mogą one służyć m.in. do świadczenia usług telefonicznych i idealnie nadają się do przekazywania sygnału internetowego na kilkadziesiąt kilometrów - np. w technologii WiMax. Do końca sierpnia można zgłaszać opinie, m.in. co do warunków przetargów oraz granic obszarów, na których mają zostać zagospodarowane częstotliwości.

URTiP chce, by częstotliwości trafiły do lokalnych operatorów. Chce też, by samorządy budowały sieci wspólnie z operatorami. Dlaczego? - Bo gmina może dostać dofinansowanie z Unii Europejskiej na budowę lokalnej sieci radiowej - mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik URTiP. Aby dodatkowo zachęcić do przetargu, urząd zaproponował atrakcyjne warunki. Cena wywoławcza za rezerwację częstotliwości dla jednej gminy wynosi niecałe 900 zł.

Przetarg to szansa dla "białych plam", czyli terenów, na których żaden z dużych operatorów nie ma zamiaru prowadzić własnych inwestycji. Na przykład w Małopolsce sieć dochodzi do większości gmin. Jednak w wielu z nich łącza kończą się na siedzibie wójta, szkołach i bibliotekach. Prywatni użytkownicy, zwłaszcza mieszkający we wsiach odległych od siedziby gminnych władz, wciąż nie mają szans na podłączenie swojego komputera do szybkiego Internetu.

Cała Polska chce do Internetu

Akcję informacyjną na temat przetargu planujemy na przełomie sierpnia i września, kiedy dobiegnie końca okres urlopowy –  mówi Sławomir Kopeć, dyrektor departamentu społeczeństwa informacyjnego w Małopolskim Urzędzie Marszałkowskim. Urząd zamierza propagować model przewidziany unijnym programem ZPORR. Infrastruktura, np. anteny WiMax, należeć będzie do samorządu, lokalny operator zajmie się budową i obsługą sieci.

O tym, że taka współpraca jest możliwa, świadczy przykład gminy Lipinki (dawne woj. nowosądeckie). Lokalna sieć telefoniczna umożliwia korzystanie z Neostrady, usługi dostępu do Internetu świadczonej przez Telekomunikację Polską SA. Znacznie większym powodzeniem cieszy się jednak punkt dostępowy Wi-Fi. Gmina udostępniła maszt lokalnemu operatorowi. Nadajnik pokrywa zasięgiem większość terytorium wsi. Z bezprzewodowego Internetu korzysta ok. 50 domów, a także większość lokalnych instytucji i firm. Miesięczny abonament dla prywatnych użytkowników wynosi 68 zł.

Z kolei podkarpacka gmina Czudec dostarcza Internet na własną rękę. Na początku roku ustawiono tam 26 punktów dostępowych Wi-Fi, które obejmują zasięgiem ok. 70 proc. powierzchni gminy. Z sieci można korzystać bezpłatnie, pod warunkiem że uregulowane są wszystkie rachunki wobec gminy. Na budowę sieci samorząd wysupłał ok. 150 tys. zł. Czudec liczy, że na projekt przyjdą pieniądze ze środków unijnych - może to być nawet 75 proc. całej inwestycji.

Do wyścigu o nowe częstotliwości szykują się też w Wielkopolsce. Zainteresowanie jest spore, zwłaszcza ze strony operatorów, którzy dostarczają Internet w rejonach, gdzie brakuje połączeń przewodowych –  mówi Andrzej Pawlak, dyrektor URTiP w Poznaniu. W całej Wielkopolsce jest ich ok. 400 i z pewnością większość będzie się przymierzać do przetargu –  dodaje.

Potwierdza to Sebastian Sakiewa z firmy Intermarket-GN. - Powiat gnieźnieński to olbrzymi rynek, bo okablowanie tego terenu jest wciąż niewielkie.

Firma ma obecnie 200 abonentów. Po wprowadzeniu nowych częstotliwości liczba ta powinno szybko wzrosnąć o drugie tyle –  uważa Sakiewa. Jego zdaniem zainteresowanie Internetem bezprzewodowym wzrośnie, bo wyższe częstotliwości nie podlegają tak mocnym zakłóceniom jak używane obecnie pasmo 2,4 GHz i zapewniają lepszą jakość odbioru.

Nowym pasmem interesuje się też spółka Telefony Opalenickie. Chcemy zaoferować nie tylko usługi bezprzewodowego Internetu, ale też połączenia telefoniczne abonentom w całej zachodniej Polsce –  deklaruje Eugeniusz Wojtkowiak, wiceprezes spółki.

Bezprzewodowy Gdańsk

Gdańsk ma szansę zostać pierwszym miastem w Polsce oplecionym bezprzewodową siecią internetową. Projekt Wireless City Gdańsk realizowany jest m.in. przez gminę Gdańsk i polski oddział Intela. Porozumienie w tej sprawie podpisano w maju. Hotspoty są już właściwie we wszystkich budynkach urzędu miasta i kilkunastu siedzibach rad dzielnic –  twierdzi Piotr Piotrowski z Urzędu Miasta Gdańska. Bezprzewodowa sieć jest już m.in. w siedzibie Rady Miasta, w budynku Urzędu Miejskiego i w marinie nad Motławą. Do końca roku ma być też na Trakcie Królewskim i placu Solidarności –  zapowiada Piotrowski. Kolejne hotspoty mają się pojawić jeszcze przed kolejnym sezonem turystycznym. W ciągu 2-3 lat bezprzewodowy Internet ma być dostępny w większości najbardziej uczęszczanych miejscach. Stoimy na stanowisku, żeby był to dostęp bezpłatny –  twierdzi Piotrowski.


POWIĄZANE

Pan Grzegorz Jedamski, nie ustaje w swej walce o równe traktowanie rolników emer...

Żniwa 2024 – Złe perspektywy dla zbóż, stabilne dla nasion oleistych i pozytywne...

Z najnowszego badania zrealizowanego na zlecenie Koalicji Dbamy o wodę w związku...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę