Advertisement

e-petrol.pl: obecne ceny paliw mogą się obniżyć

6 lutego 2017
e-petrol.pl: obecne ceny paliw mogą się obniżyć
Wprawdzie w ubiegłym tygodniu w cenach detalicznych zobaczyliśmy sporą podwyżkę, ale dobra wiadomość dla kierowców jest taka, że w kolejnych dniach tendencja może się odwrócić.

Wydarzenia ostatnich dni nie były na tyle dynamiczne, aby uznać je za wystarczające wytłumaczenie pięciogroszowej zwyżki średnich cen benzyny w Polsce. Kluczowe zatem może tu być działanie operatorów stacji na rzecz poprawy marż – to zapewne jedna z przyczyn wyższych cen.
 
Rafinerie jedynie korygują ceny
 
W minionym tygodniu zmienność cen hurtowych paliw na rynku polskim była raczej umiarkowana. Piątkowy poziom cen benzyny 95-oktanowej to 3697,20 zł/m sześc., a więc zaledwie o 10 zł więcej niż w tydzień wcześniej. W przypadku benzyny 98-oktanowej cena średnia wyniosła 3915,20 zł, również o niecałe 10 zł więcej niż przed tygodniem. Minimalne spadki dotyczą natomiast diesla i oleju opałowego, które kosztowały w ubiegłym tygodniu odpowiednio 3594,80 i 2390,60 zł/m sześc.
 
 
Prognozy wypadają spadkowo
 
W okresie między 6 i 12 lutego 2017 roku spodziewamy się, że cena średnia benzyny Pb98 ulokuje się w przedziale 4,99-5,11 zł/l, a jej popularniejsza odmiana Pb95 kosztować może 4,69-4,79 zł/l. Spadki mogą także być udziałem oleju napędowego, którego cena znajdzie się w widełkach 4,59-4,68 zł/l. Niewielka zmienność dotyczyć może gazu płynnego, dla którego przewidywany przedział cenowy to 2,15-2,23 zł/l.

Kolejny tydzień stabilizacji na rynku naftowym

Od początku stycznia cena ropy na giełdzie w Londynie waha się w okolicach poziomu 55 dolarów. Miniony tydzień także nie przyniósł przełomu na rynku naftowym. Notowania surowca co prawda rosły i w piątek przed południem znajdowały się powyżej 56,50 USD, czyli około dwa dolary wyżej niż na zamknięciu z wcześniejszego piątku. Ciągle utrzymują się jednak poniżej tegorocznych maksimów.

Pierwsze styczniowe podsumowania przestrzegania przez OPEC i producentów spoza kartelu warunków porozumienia w sprawie ograniczenia wydobycia wypadają zaskakująco dobrze. Według różnych szacunków zrealizowane zostało  nawet 80 proc. z planowanych cięć. Duża część obserwatorów rynku spodziewała się, że ten wynik może być słabszy, więc jest to argument za droższą ropą.

Nie widać jednak na razie skutków tych działań w postaci wyraźnego spadku zapasów surowca, a w USA w ostatnich tygodniach Departament Energii notował nawet wzrost rezerw ropy i benzyn.  Warto pamiętać, że redukcja rekordowo wysokich zapasów była jednym z głównych celów porozumienia producentów. Według sekretarza generalnego OPEC globalne rezerwy surowca muszą spaść o około 270 milionów baryłek i zbliżyć się do 5-letniej średniej, abyśmy mogli mówić o tym, że rynek naftowy wraca do równowagi.

W drugiej połowie minionego tygodnia impulsem do zwyżki na rynku naftowym były spekulacje na temat możliwych nowych sankcji na Iran. Administracja Donalda Trumpa ma rozważać taki krok w reakcji na testy rakiet balistycznych przeprowadzone przez władze w Teheranie. Ewentualne nowe obostrzenia we współpracy gospodarczej z Iranem nie przełożą się raczej bezpośrednio na eksport surowca z tego kraju, ale związane z nimi ryzyko dla stabilności dostaw ropy ma swoje odbicie na rynku naftowym.

dr Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak, e-petrol.pl


POWIĄZANE

Do 20 czerwca 2017 r. przyjmowane są zgłoszenia do nowego składu Komisji do spra...

W miniony weekend do Szepietowa przybyły tłumy zwiedzających. Zielona Gala to pr...

Spośród ponad 150 winnic istniejących na Podkarpaciu blisko 60 proc. przyjmuje t...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę