Mazowieckie/ Jarmark koński w Skaryszewie tym razem bez użycia bata

23 lutego 2018
Mazowieckie/ Jarmark koński w Skaryszewie tym razem bez użycia bata

Udało się wyeliminować hurtową sprzedaż koni na rzeź i złe traktowanie zwierząt na Jarmarku Końskim "Wstępy" - oceniają organizatorzy imprezy odbywającej się co roku w Skaryszewie k. Radomia (Mazowieckie). Ich zdaniem to efekt zaostrzonych przepisów regulaminu.

Organizatorzy zwracają uwagę, że ostrzejsze przepisy nie zniechęciły hodowców koni do udziału w jarmarku. W tym roku władze miasta po raz pierwszy wspólnie z działającą na rzecz praw zwierząt fundacją Centaurus wprowadziły liczne obostrzenia, których głównym celem miało być wyeliminowanie ze skaryszewskiego jarmarku handlu końmi na mięso. Przesunięto godzinę rozpoczęcia imprezy na 5 rano, by handel nie odbywał się nocą. Organizatorzy wymagali też orzeczeń weterynaryjnych o stanie zdrowia wwożonych na targ koni. Sprzedawcy, którzy nie mieli takich dokumentów, nie byli wpuszczani na teren targu. Ograniczono także tonaż pojazdów, które mogły wjechać na jarmark (do 7,5 t), by uniemożliwić hurtowe wwożenie na targowisko zwierząt przeznaczonych na ubój.

Jak powiedział PAP burmistrz miasta Ireneusz Kumięga, wbrew obawom organizatorów rygorystyczne przepisy nie zniechęciły hodowców do przyjazdu do Skaryszewa. W ub. roku na jarmarku było ok. 400 koni. W tym roku, podczas dwudniowej imprezy, która zakończyła się we wtorek wieczorem, na teren targu wwieziono blisko 300 koni. Służby nie wpuściły za bramy transportów z ok. 140 końmi - głównie z powodu braku świadectw weterynaryjnych o stanie zdrowia zwierząt. "Kluczowe było dla nas to, żeby +Wstępy+ stały się targiem wolnym od chorób" - podkreślił Marek Pietrusiak z fundacji Centaurus, która w tym roku była partnerem Urzędu Miasta i Gminy w Skaryszewie w organizacji imprezy.

Pietrusiak zaznaczył, że przedstawiciele Centaurusa i trzech innych fundacji wraz z wolontariuszami - w sumie ponad 60 osób - monitorowali także teren poza jarmarkiem. Sprawdzali, czy nie dochodzi tam do transakcji i sprzedaży koni na rzeź z transportów niewpuszczonych na targowisko. Ich podejrzenie wzbudził m.in. rozładunek kilkunastu koni w okolicy skaryszewskiego cmentarza. Właściciel zwierząt wytłumaczył jednak, że robi to dla dobra koni, które - niewpuszczone na targ z związku z niedopełnieniem przez niego formalności - muszą trochę odpocząć przed drogą powrotną.

Zarówno władze gminy, jak i przedstawiciele Centaurusa podkreślają, że podczas tegorocznych "Wstępów" udało się wyeliminować nie tylko hurtowe skupowanie koni przeznaczonych na ubój, ale także złe traktowanie zwierząt. "Rozładunek przebiegał bardzo sprawnie, nie było przypadków używania bata" - stwierdził Pietrusiak. Jego zdaniem impreza przebiegała w tym roku w spokojnej atmosferze. Także w ocenie burmistrza miasta udało się w dużej mierze osiągnąć zamierzone cele. "Zależy nam na tym, żeby ze Skaryszewa nie wyjeżdżały konie na rzeź. Mam nadzieję, że taki handel udało nam się wyeliminować lub w znacznym stopniu ograniczyć" - stwierdził Kumięga.

Organizatorzy przyznają jednak, że nad niektórymi rzeczami trzeba jeszcze popracować. "Na pewno musimy zaangażować do pracy przy jarmarku więcej ludzi z innych organizacji działających na rzecz praw zwierząt i skoordynować współpracę wszystkich służb" - zaznaczył Pietrusiak. Jego zdaniem nie udało się też, mimo wprowadzonego zakazu, wyeliminować picia alkoholu wśród handlujących końmi.

Jak poinformowała Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, policjanci nałożyli podczas jarmarku ponad 50 mandatów, z czego 27 - za spożywanie alkoholu na terenie targu. Inne mandaty wypisywano za zakłócanie porządku, wykroczenia drogowe czy zaśmiecanie terenu.

Tradycyjny jarmark koński "Wstępy" jest najstarszą i największą tego typu imprezą w Europie. Na skaryszewskich "Wstępach" odbywają się także m.in. pokazy koni zimnokrwistych przygotowane przez Polski Związek Hodowców Koni oraz koncerty folklorystyczne. Co roku jarmarkowi towarzyszą prezentacje potraw tradycyjnej kuchni wiejskiej, ekspozycje dotyczące ginących zawodów, m.in. kowala, cieśli, bednarza, rzeźbiarza ludowego. Na "Wstępach" zwiedzający mogą też zakupić lokalne rękodzieło, pamiątki, stare zabawki. Dodatkowo na terenie targów możliwe jest zaopatrzenie się w sprzęt niezbędny do opieki nad koniem.

 

Ilona Pecka (PAP)


POWIĄZANE

Sekretarz stanu Zbigniew Babalski uczestniczył we wtorek w posiedzeniu Rady do s...

Podsekretarz stanu Ryszard Zarudzki uczestniczył we wtorek w spotkaniu z delegac...

Mimo, że w Polsce hucznie ogłoszono otwarcie rynku chińskiego jednak wciąż tam n...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę