dnikukurydzy_210818
Orlen_81018

Mielno/ Wody Polskie nie wykluczają budowy bystrza jako rozwiązania dla jeziora Jamno

16 maja 2018
Mielno/ Wody Polskie nie wykluczają budowy bystrza jako rozwiązania dla jeziora Jamno

Po tym, jak 5 lat temu pogłębiony i poszerzony został kanał jamneński oraz wybudowano wrota sztormowe, jezioro Jamno ulega degradacji. PGW Wody Polskie nie wyklucza budowy bystrza jako rozwiązania dla jeziora.

Inwestycję na kanale jamneńskim w gminie Mielno w 2013 r. zrealizował likwidowany Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. W styczniu 2018 r. to PGW Wody Polskie przejęło nadzór nad urządzeniami i wodami w Polsce. Sprawą jeziora Jamno, które od 5 lat ulega degradacji, zajął się Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie i jego regionalny odpowiednik.

„Zrobiono kanał monstrualnych rozmiarów, do tego zrobiono wrota, które nie mają żadnej regulacji, nie mają sterowalności. Mnie jako hydrotechnika to dziwi. (...) Ingerencja była niezgodna z zasadami natury, niezgodna z zasadami sztuki hydrotechnicznej. () Te wrota są tak skonstruowane, że o wszystkim decyduje poziom wody w morzu, jezioro kolokwialnie mówić +nie ma nic do powiedzenia+” – poinformował podczas wtorkowej konferencji prasowej przy kanale jamneńskim zastępca dyrektora Departamentu Ochrony przed Powodzią i Suszą w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Warszawie Wojciech Skowyrski.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie przejął część dokumentacji technicznej inwestycji wykonanej przez poprzedników na kanale jamneńskim, a także dokumentację dotyczącą propozycji rozwiązania problemu obniżenia poziomu wody w jeziorze oraz przepływu ryb, nad którą pracował ZZMiUW. Tym rozwiązaniem miałoby być bystrze.

„Mamy przygotowaną techniczną dokumentację dla wykonania bystrza w kanale jamneńskim. Dokumentacja uzyskała pozwolenie na budowę, pozwolenie wodnoprawne. Jest gotowa do wdrożenia. Mamy zapewnione finansowanie na zrealizowanie tej inwestycji (koszt to ok. 2,5 mln zł – PAP)” – powiedział zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie ds. Powodzi i Suszy Bogdan Zakrzewski.

Jak poinformował Zakrzewski „bystrze jest zaprojektowane na odcinku powyżej wrót sztormowych i pomiędzy mostem. Będzie się składało z progu piętrzącego. W dnie wyłożone będą szykany, które spowodują zawirowania ruchu wody. Natomiast po boku bystrza skoncentrowanego w centralnej części kanału, po jego lewej i prawej stronie będą dwa jeszcze dodatkowe kanały, które umożliwią jeszcze jakieś sterowanie przepływem wody”.

Zakrzewski dodał, że bystrze ma rozwiązać przede wszystkim dwa problemy „ optymalnego piętrzenia wody w jeziorze i ucieczki wody z jeziora do morza oraz migracji ryb”. Poinformował, że to rozwiązanie ma pozytywną opinię ichtiologów. Niestety, tak jak obecnie przy wrotach sztormowych, tak i gdy powstałoby bystrze, żeglarze z morza do jeziora czy z jeziora do morza nie wpłyną.

Zakrzewski jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że nie zapadły jeszcze żadne decyzje w kwestii realizacji tego rozwiązania na jeziorze. To etap wstępny, trwa zapoznawanie się z dokumentacją, jej kompletowanie. „Nie mamy wszystkich analiz. Potrzebujemy czasu” – dodał zastępca dyrektora ds. powodzi i suszy w RZGW w Szczecinie.

Na te analizy i podjęcie decyzji w sprawie jeziora Jamno Wody Polskie dają sobie kilka miesięcy czasu. Realizacja uzgodnionego rozwiązania miałaby nastąpić najwcześniej w 2019 r. W tym okresie przejściowym RZWG w Szczecinie będzie starał się o pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód, by móc piętrzyć wodę w jeziorze na istniejących wrotach sztormowych, co pozwoli zapobiegać ucieczce wody z jeziora.

Mieszkańcy i żeglarze, którzy od początku byli przeciwni budowie wrót sztormowych, a w ostatnim czasie organizowali protesty w sprawie degradacji jeziora Jamno, zaapelowali we wtorek do PGW Wody Polskie o znalezienie innego rozwiązania niż bystrze, które - ich zdaniem - na zawsze odetnie jezioro od morza. Zaproponowali, by na próbę, na kilka miesięcy zdemontować same wrota.

„Nie jesteśmy w stanie tego zrobić, bo zrobiliśmy tak drastyczną zmianę w kanale, że zniszczymy jezioro. Udrożniliśmy przepływ, o wszystkim teraz decyduje morze. Jak nastąpi duży napływ od strony morza, może być zagrożenie powodziowe. (...) Woda nie znosi rozwiązań cząstkowych. Zawsze wykaże nam błędy” – powiedział Skowyrski.

 

Inga Domurat (PAP) / zdj. ilustrac.


POWIĄZANE

Polska jest istotnym producentem warzyw i owoców w skali Europy. Uprawa oraz prz...

Agroshow w Bednarach, Mela w Gulzow Pruzen (Niemcy) i NAK Szántóföldi Napok és A...

Prawie kilometr podziemnych korytarzy zamku Książ będą mogli zwiedzać turyści od...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę