Rosja rozważa zaostrzenie walki z łamaniem embarga żywnościowego

20 listopada 2017
Rosja rozważa zaostrzenie walki  z łamaniem embarga żywnościowego

Rosyjskie Ministerstwo Finansów zaproponowało wprowadzenie odpowiedzialności karnej za wwożenie do kraju produktów objętych embargiem; możliwe byłyby nawet kary więzienia. Wwożenie tych towarów byłoby zrównane z przemytem np. odpadów nuklearnych.

Projekt resortu finansów, o którym poinformowała w piątek rządowa "Rossijskaja Gazieta", przewiduje uzupełnienie przepisów kodeksu karnego dotyczących przemytu. Teraz na mocy tych przepisów karane jest nielegalne przewiezienie do kraju broni i materiałów wybuchowych, substancji trujących i odpadów nuklearnych. Grożą za to kary od trzech do siedmiu lat więzienia.

Ministerstwo Finansów proponuje, by do wykazu dodać również "towary, wobec których w Federacji Rosyjskiej wprowadzono zakazy i ograniczenia" na ich wwożenie lub wywożenie. Kara pozbawienia wolności groziłaby również za sprzedaż takich towarów. Za zorganizowany handel tymi produktami groziłoby nawet 12 lat więzienia.

Służby prasowe Ministerstwa Finansów poinformowały w piątek, że przepisy nie dotyczyłyby osób fizycznych. Adwokat Maksim Szemietow, który skomentował plany w radiu Kommiersant FM, przypuszcza, że odpowiedzialność karna nie dotyczyłaby zwykłych obywateli i nie byliby oni karani za przewożenie niewielkich ilości zakazanych towarów. Chodziłoby więc o firmy i o wyłącznych właścicieli.

O tym, jakich dokładnie produktów dotyczyłyby zaostrzone przepisy, decydowałby rząd, który zatwierdzałby wykaz zakazanych towarów.

Zaostrzenie kar służby prasowe resortu finansów uzasadniły koniecznością "ukrócenia nadużyć". Również inny resort państwowy, służba nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego (Rossielchoznadzor), poparła surowsze kary za łamanie embarga. "Walka z produkcją objętą sankcjami znalazła się w impasie. Bezkarność sprawia, że wwożenie (do kraju) takich produktów wciąż się nasila" - powiedziała rzeczniczka urzędu Julia Miełano.

Rossielchoznadzor zapewnia, że w ciągu trzech lat funkcjonowania embarga zidentyfikował i zniszczył ponad 18 tys. ton produktów objętych zakazem wwozu do Rosji. Informacje o zniszczeniu przechwyconej zachodniej żywności pojawiają się regularnie w rosyjskich mediach.

Za zaostrzeniem kar za łamanie embarga opowiadały się już w roku 2015 służby celne. Niedawno zaś prezydent Władimir Putin ocenił, że do ograniczenia tego procederu przyczyniłyby się certyfikaty elektroniczne. Jednak - jak powiedziała dziennikowi "Kommiersant" ekspertka Natalia Szagajda, tego rodzaju działania nie będą skuteczne.

"Jedynym sposobem, żeby produkty te nie były potrzebne, byłoby sprawienie, aby nasze produkty były tańsze od importowanych i dobrej jakości. Wszystkie inne metody, o których teraz się dyskutuje, pokazują całkowitą niezdolność państwa do zaprowadzenia jakiejś kontroli" - powiedziała Szagajda, szefowa ośrodka polityki żywnościowej z Rosyjskiej Akademii Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej (RANChiGS). "Można oczywiście próbować zakazać sera, ale nikt nie zabroni Białorusi sprowadzania mleka z Polski i robienia sera z polskiego mleka" - zauważyła ekspertka.

Władze Rosji utrzymują, że większość produktów objętych embargiem jest wwożona do kraju właśnie przez Białoruś, a także przez Kazachstan.

Według anglojęzycznej gazety "The Moscow Times" ciężarówka z ładunkiem jabłek może przejechać przez rosyjskie kontrole celne za łapówkę w wysokości ok. 2500 USD. Stawka ta wzrośnie, jeśli za przemyt grozić będą kary więzienia - zauważa gazeta.

Obecnie za nielegalny import grożą w Rosji kary grzywny. Restrykcje nie dotyczą artykułów spożywczych przeznaczonych na użytek własny.

W sierpniu 2014 roku Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii. Była to odpowiedź na sankcje nałożone na Rosję przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie. Później Rosja rozszerzyła listę krajów objętych zakazem o Albanię, Czarnogórę, Islandię i Liechtenstein. W czerwcu br. Putin podpisał dekret o przedłużeniu embarga do końca 2018 roku.

 

Anna Wróbel (PAP)


POWIĄZANE

Aktualne zamieszanie na europejskim rynku jaj skłania do spojrzenia na rosnący i...

Od II poł. września br. obserwowany jest spadek cen produktów mlecznych na świec...

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się w czwartek proces apelacyjny w s...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę