aaaaaaaaaaaJOHN_DEERE1
aaaaaaaaKongres Mięsny

Rozmawialiśmy z Władysławem Łukasikiem , zastępcą Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

11 lutego 2008


Panie Prezesie, w ustawie budżetowej na 2008 r. przewidziano dla KRUS 15,7 mld zł. W dyskusjach o reformie systemu ubezpieczenia społecznego rolników szczególnie akcentowana jest właśnie skala tych dotacji. Czy konieczny jest tak znaczący udział środków budżetowych w kosztach funkcjonowania systemu KRUS?

Władysław Łukasik: - Sposób finansowania ubezpieczenia społecznego rolników i skala wydatków „na KRUS” - jak potocznie określa się środki z budżetu przeznaczone na zadania realizowane przez tę instytucję - nie zawsze są prezentowane obiektywnie. Odpowiedź na pytanie, w jakim zakresie budżet państwa wspiera system emerytalno-rentowy rolników obowiązujący od 1991 roku i czy rolnicy są pod tym względem uprzywilejowaną grupą społeczną, zilustruję kilkoma danymi. Jak Pan wspomniał, w roku bieżącym na zadania realizowane w ramach Funduszu Emerytalno-Rentowego Kasy (FER) przeznaczono ok. 15,7 mld zł środków budżetowych, w tym ok. 12,8 mld zł na sfinansowanie rolniczych świadczeń emerytalno-rentowych.


Czy to rozróżnianie środków w Funduszu Emerytalno-Rentowym ma większe znaczenie, skoro wszystkie pochodzą z budżetu państwa?

Władysław Łukasik: - Oczywiście, że ma, skoro chcemy wykazać, na ile system ten obciąża budżet państwa, a ile do FER wnoszą ubezpieczeni w KRUS czynni zawodowo rolnicy, którzy - zgodnie z zasadą międzypokoleniowej solidarności – również zasilają bieżącymi składkami aktualnie wypłacane świadczenia emerytalno-rentowe. Co do skali środków budżetowych trzeba zaznaczyć, że niemała ich część, bo ok. 2,9 mld zł będzie przeznaczona na sfinansowanie dodatkowych świadczeń do emerytur i rent oraz innych zadań zleconych Kasie do realizacji (w tym są renty strukturalne, dodatki kombatanckie i z tytułu pracy przymusowej, dodatki kompensacyjne, ryczałty energetyczne, świadczenia pieniężne dla żołnierzy zastępczej służby wojskowej przymusowo zatrudnionych w kopalniach węgla, kamieniołomach, zakładach rud uranu i batalionach budowlanych, refundacja ulg dla inwalidów wojennych i wojskowych, a także składki na ubezpieczenie zdrowotne). Ponadto, z ogólnej kwoty dotacji ok. 0,8 mld zł KRUS zwróci do budżetu w postaci podatku dochodowego od wypłacanych emerytur i rent. Nie bez znaczenia jest, że wśród świadczeniobiorców KRUS dość znaczna grupa rolników uzyskała uprawnienia emerytalno-rentowe jeszcze przed 1990 r., z tytułu przekazania na Skarb Państwa ok. 350 tys. gospodarstw rolnych (często wraz z budynkami gospodarczymi i mieszkalnymi) o łącznej powierzchni 2,2 mln ha. Jest to majątek wart wielu miliardów złotych, w zamian za który Państwo zobowiązało się wypłacać świadczenia emerytalno-rentowe. W minionym roku zobowiązania z tego tytułu dla ok. 110 tys. osób wyniosły ok. 1,4 mld zł, a zostały skumulowane w przychodach FER


Jakie jest zatem – nazwijmy to - wsparcie „netto” do systemu emerytalno-rentowego rolników?

Władysław Łukasik: - Po odliczeniu różnych pozycji w FER związanych z realizacją przez Kasę dodatkowych zadań zleconych przez państwo, jedynie ok. 10,7 mld zł z budżetu zostanie przeznaczone na świadczenia emerytalno-rentowe przyznane w obowiązującym systemie. Ten udział środków budżetowych w FER stanowi to ok. 67% jego rozchodów


Jak więc w perspektywie lat zmienia się udział środków budżetowych dla Kasy?

Władysław Łukasik: - Skala dofinansowania z budżetu systemu emerytalno-rentowego dla rolników musi być rozpatrywana w szerszym kontekście, np. na tle transformacji gospodarki w latach dziewięćdziesiątych. W owym czasie do ubezpieczenia społecznego rolników włączano szereg osób pozbawianych nie tylko pracy w przemyśle, ale i zasiłków dla bezrobotnych, gdyż posiadanie przez nie nawet niewielkich gospodarstw rolnych wykluczało korzystanie z tego rodzaju pomocy społecznej. Przez ostatnie 10 lat udział dofinansowania KRUS ze środków budżetu państwa zmalał o połowę, co ilustruje wykres poniżej. 


Trwała jest także tendencja zmniejszania się udziału tych środków w ogóle wydatków na rolnictwo. Rok 2008 przyniesie pod tym względem dalszy spadek, ponieważ wydatki na świadczenia wypłacane z KRUS stanowić będą ok. 5 proc. ogółu projektowanych wydatków z budżetu państwa. Skala udziału tych środków w FER w dużym stopniu ma swoje uzasadnienie w niekorzystnej - dla każdego zresztą systemu emerytalnego - sytuacji demograficznej wsi. Na koniec ub.r. liczba świadczeniobiorców KRUS zmalała w stosunku do początku roku o ok. 100 tys. i niemal zrównała się z liczbą ok. 1,5 mln ubezpieczonych czynnych zawodowo rolników. Natomiast w systemach pozarolniczych liczba ubezpieczonych jest dwukrotnie większa od liczby osób pobierających emerytury i renty. Tendencję rosnąca wykazują natomiast dotacje celowe dla KRUS na realizację zadań zleconych. 


Warto też odnotować stały wzrost udziału składek emerytalno-rentowych w FER, wynikający z wrażliwego na inflację parametru naliczania składki (odpowiadającej wysokości 30 proc. obowiązującej emerytury podstawowej) i starań Kasy o utrzymanie dyscypliny płatniczej wśród ubezpieczonych. Od lat wskaźnik ściągalności składki utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, w 2006 roku wyniósł 99 proc., w 2007 r. - 101 proc., tj. 10,4% przychodów Funduszu Emerytalno-Rentowego. Do uzyskania tak dobrych wyników i wyhamowania przyrostu zadłużenia płatników składek przyczyniło się w ostatnich latach także pozyskiwanie przez rolników środków z funduszy UE. Niekorzystnie natomiast wpływają na możliwość regularnego pozyskiwania składek wahania warunków produkcji (susze, powodzie, wymarzanie, straty spowodowane przez szkodniki roślin lub choroby żywego inwentarza). W Polsce, niestety, zaledwie kilka procent upraw jest ubezpieczanych. W wielu krajach europejskich lub w USA wskaźnik ten wynosi ponad 80 proc. Ubezpieczenie produkcji rolnej, obejmujące niekiedy także duże spadki cen, zabezpiecza rolników przed znaczną utratą ich przychodów. Brak powszechności takich rozwiązań w Polsce odczuwalny jest w KRUS. Bowiem w latach, gdzie w danych regionach wystąpiły klęski żywiołowe, pogarszała się okresowo ściągalność składek i konieczne było odroczenie ich spłaty lub – w uzasadnionej sytuacji - umarzanie należności.


nnym dyżurnym tematem w dyskusjach o reformie KRUS jest potrzeba tzw. uszczelnienia systemu …

Władysław Łukasik: - Temat jest wyolbrzymiany i – niezależnie od ocen z zewnątrz – na tę kwestię warto spojrzeć historycznie, poprzez zmienne uwarunkowania prawne. W latach 80-tych w systemie ubezpieczenia społecznego rolników zaewidencjonowanych było ok. 3 mln gospodarstw rolnych. Wyłączenie z ubezpieczenia m.in. dwuzawodowców skutkowało zmniejszeniem liczby gospodarstw do 2,5 mln. Kolejne zmiany przepisów w latach 90-tych spowodowały dalszy spadek liczby ubezpieczonych do ok. 1,4 mln w 1996 r. W okresie 1996-2006 przybyło w KRUS ponad 200 tys. osób, co m.in. było spowodowane:
- obowiązkiem zgłaszania się do ubezpieczenia osób, które rozpoczęły działalność rolniczą, nabywając gospodarstwa rolne od rolników uzyskujących unijne renty strukturalne,
- koniecznością obejmowania ubezpieczeniem emerytalno-rentowym świadczeniobiorców rent strukturalnych, aż do osiągnięcia przez te osoby wieku emerytalnego,
- utratą prawa do okresowych rent rolniczych z tytułu niezdolności do pracy,
- utratą innego źródła utrzymania poza prowadzeniem działalności rolniczej.
Na koniec 2007 roku, ubezpieczeniu społecznemu rolników podległo 1,6 mln osób. Co do uszczelnienia, obecnie jedynie 4,4 proc. ubezpieczonych rolników prowadzi dodatkowo, w ograniczonym zakresie, pozarolniczą działalność gospodarczą, bowiem po 2004 roku w wyniku zmiany przepisów liczba takich osób zmalała w KRUS ze 118 tys. do niespełna 70 tys. w ub.r.


Podsumowując, czy zaryzykowałby Pan stwierdzenie, że – wbrew obiegowym opiniom – upływ czasu sprzyja racjonalizacji kosztów systemu KRUS?

Władysław Łukasik: - Tak, bo – powtórzę – wyraźnie wskazuje na to malejący procentowy udział środków budżetowych w dofinansowaniu systemu, który w 1999 r. wynosił ok. 10 proc., a obecnie tylko ok. 5 proc. Z systemu korzysta obecnie przeciętnie ok. 1,5 mln rencistów i emerytów, którzy najczęściej nadal wspierają pracą gospodarstwo następcy. Przeciętne miesięczne świadczenie z FER to kwota niespełna 700 zł brutto, która jednak w istotny, efektywny sposób zasila gospodarstwa domowe świadczeniobiorców KRUS, jak też ich bliską rodzinę.


POWIĄZANE

Duńscy rolnicy są zaniepokojeni planami nałożenia podatku od emisji dwutlenku wę...

Oceniając coraz bardziej dramatyczne wydarzenia na granicy Polsko-Ukraińskiej i ...

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”stan...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę