Kontrowersyjne biopaliwa

27 listopada 2002

Ford Distribution jako pierwszy ze sprzedawców samochodów w naszym kraju poinformował, że nie dopuszcza w swoich pojazdach stosowania paliwa z biokomponentami. O konsekwencjach stosowania takiego paliwa mówili dziennikarzom przedstawiciele branży samochodowej.

"Gazeta Wyborcza" jako pierwsza napisała o ryzyku, jakie niesie używanie paliwa z biokomponentami w nieprzystosowanych do tego silnikach. Teraz okazało się, że firmy samochodowe w przypadku awarii mogą nie respektować warunków gwarancji.  Nie ma się co dziwić. We wszystkich samochodach określone są dokładnie parametry, jakie ma mieć spalane w nich paliwo. Tymczasem o biokomponentach nie mówi się nic – tłumaczy prof. Jerzy Merkisz z Instytutu Transportu Samochodowego.

Przypomnijmy, że 13 listopada 2002 r. Sejm uchwalił ustawę o organizacji rynku biopaliw oraz biokomponentów do ich produkcji. Mogą nimi być estry rzepakowe lub alkohol etylowy. Ustawa budzi wiele kontrowersji – najważniejszą jest bardzo wysoki poziom zawartości biokomponentów w paliwach ciekłych wynoszący aż 4,5 proc. Uchwalony w ustawie poziom biokomponentów jest najwyższy w Europie. Nie dość, że jest niezgodny z prawodawstwem europejskim, to jeszcze narzuca obowiązek stosowania komponentów – tłumaczył wczoraj na konferencji prasowej dr hab. Andrzej Kulczycki, dyrektor Centralnego Laboratorium Naftowego.

To stwierdzenie oburzyło obecnych na sali przedstawicieli producentów rzepaku.  Pan dyrektor mija się z prawdą powiedział prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku Mariusz Olejnik. Według niego stosowanie biokomponentów w wysokości do 5 proc. nie powoduje skutków ubocznych. Dodatkowo ustawa nie mówi, że w każdym litrze paliw ma być 5 proc. biokomponentów. Mówimy o udziale w całej sprzedaży – tłumaczył dziennikarzom Olejnik.

Zdaniem przeciwników ustawy takie postawienie sprawy rodzi kolejne komplikacje. Realna jest bowiem sytuacja, że w części stacji benzynowych może być sprzedawane paliwo bez biokomponentów, a w innych z ich kilkunastoprocentową zawartością. Sprzyja temu brak ustawy o jakości paliw. Prace nad nią dopiero się rozpoczęły.  Teoretycznie jest więc możliwość, że w stacjach benzynowych będą sprzedawane setki typów paliw, a ze względu na brak ograniczeń prawnych co do jakości każde będzie dopuszczone do sprzedaży – uważa prof. Merkisz.

Według niego kluczowe dla ustawy jest to, czy uda się ustanowić i zachować parametry produkcji. Nie jestem przeciwnikiem biopaliw, musimy jednak pamiętać, że kluczowe dla całej sprawy jest zachowanie czystości produkcji – uważa naukowiec.

Być może słusznym rozwiązaniem byłoby więc, aby biopaliwa stosowano tylko tam, gdzie stosuje się duże floty pojazdów, np. w policji, pogotowiu, straży pożarnej czy transporcie miejskim – postuluje Kulczycki z Centralnego Laboratorium Naftowego.

Ustawą przyjętą przez Sejm ma się w najbliższym czasie zająć Senat. Przeciwnicy dokumentu chcą zmniejszyć udział biokomponentów w paliwie do 3 proc.


POWIĄZANE

Kierownictwo resortu rolnictwa przyjęto we wtorek zaktualizowany Ramowy Plan Dzi...

Rolnictwo ekologiczne w Polsce zamiast spodziewanego dynamicznego rozwoju, od ki...

Przedstawiciele państw unijnych przyjęli we wtorek ostatecznie przepisy dotycząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę