Agrolok_280518

Polska miodowym regionem

8 czerwca 2005
W Polsce mamy około miliona rodzin pszczelich, czyli uli. Co prawda z naszą produkcją miodu mieścimy się europejskiej czołówce. Ale daleko nam jeszcze do światowych gigantów Argentyny, czy Chin.

Historia pszczelarstwa w Polsce sięga czasów słowiańskich. W XIII wieku powstały pierwsze osady bartników czyli pszczelarzy, którzy umieli wydrążyć barcie w pniach drzew. Za czasów Kazimierza Wielkiego zdobyli oni przywileje i specjalne prawa. Był to w owych czasach elitarny zawód przynoszący spore dochody. A Toruń i Gdańsk słynęły w Europie ze słodkich pierników i wspaniałych miodosytni. Kraj nasz był wtedy miodem i mlekiem płynący. Gwałtowny spadek spożycia miodu nastąpił w I połowie XVIII wieku, kiedy to wzrosła produkcja cukru. I tak zostało do dzisiaj. Spożywamy niewiele miodu, przeciętny Polak zjada rocznie około pół kilograma, w krajach starej Unii spożywa się go trzy razy tyle. Nasza roczna produkcja waha się od 15 do 20 tys. ton.

Produkty pszczele stosowane są w przemyśle spożywczym, farmaceutycznym, kosmetycznym, a także spirytusowym. Miód ma również doskonałe walory odżywcze. Cukry, biopierwiastki, enzymy, witaminy - łatwiej wymienić te substancje, których w miodzie nie ma niż te, które się w nim znajdują. Poczynając od własności leczniczych i odżywczych na konserwujących kończąc. Nasiona roślin i produkty pochodzenia zwierzęcego przechowywane w miodzie zachowują swe właściwości nawet przez kilka lat. Ale takie stosowanie miodu nie sprawdziło się, głównie ze względów ekonomicznych. Dobroczynne właściwości miodu wykorzystuje się także w farmakologii i kosmetyce. Wiele upiększających i pielęgnujących kremów, czy balsamów zawiera właśnie miód.

W Polsce mamy ponad 40 tysięcy pszczelarzy. Powstaje coraz więcej pasiek towarowych, w których jest 300, 400 uli, ale dla wielu pszczelarzy jest to jednak tylko dodatkowe zajęcie, po prostu hobby.

Odwiedzamy południe Polski - region Beskidu Żywieckiego. Tu do lokalnego związku w Andrychowie należy 64 pszczelarzy, którzy mają ponad 1700 rodzin pszczelich. Tylko dziewięciu z nich ma powyżej 50 uli. Pan Krzysztof Góra z Andrychowa pszczelarstwem zajmuje się od ponad 20 lat. Zaczynał - jak większość jego kolegów - od kilku uli. Dziś jest jednym z większych producentów miodu w woj. małopolskim. Kilka kilometrów dalej - w Sułkowicach rodzinną pasiekę prowadzą państwo Jadwiga i Tadeusz Sabatowie.

W maju pszczoły wywożone są na pierwsze pożytki - zbierają nektar z kwiatów maliny. Trzeba wtedy bacznie obserwować życie w ulu. Nie tylko pogoda ma wpływ na wydajność pasiek. Pszczelarze narzekają również na nieprzestrzeganie przez innych rolników terminów oprysków chemicznymi środkami ochrony roślin. Co może doprowadzić nawet do wymarcia wszystkich pszczół w pasiece.

Według ekspertów pszczoły hodowane w Europie Środkowo-Wschodniej są łagodne. Krzyżowanie ich z pszczołami z ciepłych krajów powoduje, że w kolejnych pokoleniach stają się one bardzo złośliwe.

Prawidłowo prowadzona hodowla, oprócz niewątpliwej satysfakcji - daje także zyski. Dlatego coraz więcej pszczelarzy - nawet ci, którzy zajmują się tym tylko hobbystycznie, kupuje dobry materiał hodowlany. A po czym poznać dobry miód? Przy nalewaniu go łyżeczką na spodek czy talerz powinniśmy uzyskać miodowy stożek, jeśli nie - miód jest niedojrzały.

POWIĄZANE

Kierownictwo resortu rolnictwa przyjęto we wtorek zaktualizowany Ramowy Plan Dzi...

Rolnictwo ekologiczne w Polsce zamiast spodziewanego dynamicznego rozwoju, od ki...

Przedstawiciele państw unijnych przyjęli we wtorek ostatecznie przepisy dotycząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę