" "
Agrolok_280518

Wolni od żywnościowych mutantów

20 sierpnia 2004

Na początku sierpnia w Chmielniku (Podkarpacie) jako pierwszej w Polsce gminie powstała strefa wolna od GMO, czyli żywności genetycznie zmodyfikowanej. Tamtejsze władze lokalne zdeklarowały się, iż uczynią wszystko, by mieszkańcy nie byli zmuszeni konsumować i produkować żywności modyfikowanej genetycznie. Do Chmielnika wkrótce dołączą kolejne gminy.

Pierwszym krokiem, jaki został uczyniony przez radnych z Chmielnika, było przyjęcie uchwały, w której władze samorządowe zobowiązały się: "Chronić obszar Gminy Chmielnik przed napływem wszelkich produktów, roślin i żywności modyfikowanej genetycznie oraz nie dopuścić do uprawy roślin GM". - Ta uchwała nie ma mocy sprawczej, ale jest naszą deklaracją, że nie chcemy GMO. To wszystko, co przy obecnie obowiązującym prawie możemy dziś zrobić - wyjaśnia wójt Kazimierz Jaworski, który od wielu lat dostrzega zagrożenia płynące z GMO.

Zdaniem wójta, genetycznie przetworzona żywność w przypadku wyraźnego braku sprzeciwu i protestów może w obecnej sytuacji zalać polski rynek. To zaś będzie wielkim nieszczęściem dla wielu ubogich mieszkańców, którzy będą zmuszeni jeść najtańsze, przetworzone pożywienie, często prowadzące do szybkiego rozwoju śmiertelnych chorób. - Bardzo ważne jest również, by ludzie byli uświadomieni, jaki wpływ na zdrowie organizmu może mieć genetycznie zmodyfikowane pożywienie. Kolejną bardzo istotną sprawą jest kontrola i walka z producentami, którzy liczą jedynie na szybki zysk. Wiadomo przecież, że proces wytwórczy po wprowadzeniu zmian genetycznych jest o wiele tańszy i szybszy, a w przypadku zbóż plony są znacznie wyższe - mówi Kazimierz Jaworski, podkreślając, że już niebawem powstanie mocny ruch mający na celu uświadomienie mieszkańcom Podkarpacia negatywnych skutków produkowania i spożywania genetycznie przerobionej żywności. - Obecnie prowadzimy rozmowy z innymi gminami, m.in. z Błażową, Tyczynem, Chyżnem, oraz z częścią powiatu łańcuckiego. Także w Stryszowie, mimo że nie ma jeszcze inicjatywy na poziomie gminy, część rolników głośno deklaruje swój przeciw wobec GMO - mówi wójt Chmielnika.

W Europie wzrasta zagrożenie zalewem rynków tańszą, gorszą i niebezpieczną dla życia żywnością, która produkowana jest na bazie genetycznych "udoskonaleń". W kwietniu bieżącego roku zakończyło się bowiem pięcioletnie moratorium zabraniające importowania tego typu towarów.


POWIĄZANE

Kierownictwo resortu rolnictwa przyjęto we wtorek zaktualizowany Ramowy Plan Dzi...

Rolnictwo ekologiczne w Polsce zamiast spodziewanego dynamicznego rozwoju, od ki...

Przedstawiciele państw unijnych przyjęli we wtorek ostatecznie przepisy dotycząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę