dnikukurydzy_210818

Abp Muszyński: Miejsce Polski w UE

26 maja 2003

Miejsce Polski jest w strukturach Unii Europejskiej –  powiedział arcybiskup Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński, w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, w którym nawiązał do przemówienia papieża wygłoszonego ostatnio do Polaków na placu Św. Piotra. Abp Muszyński jest delegatem Episkopatu Polski przy Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej.

Jan Paweł II, przemawiając do rodaków zgromadzonych 19 maja w Watykanie, dla uczczenia 83 urodzin papieża, podkreślił z naciskiem, że Polski, która zawsze stanowiła ważną część Europy, nie może dziś zabraknąć w Unii Europejskiej. Jest to bodaj najbardziej dobitna wypowiedź papieża w tej kwestii, tak doniosłej dla Polski.

Ktoś, kto śledził wypowiedzi Ojca Świętego na temat Wspólnoty Europejskiej, a także udziału w Unii Europejskiej nie powinien być zdziwiony tym stanowiskiem. Papież nie zwykł się powtarzać, zawsze w jego wypowiedziach jest coś nowego. Ta ostatnia, skierowana do Polaków, jest dokładnie utrzymana w tym samym tonie, co Słowo biskupów Polskich. Papież bardzo wyraźnie wskazał na to, że miejsce Polski jest w strukturach Unii Europejskiej. Wykazując pełne zrozumienie trudności, które się z tym wiążą, trudności, których nikt nie zamierza pomniejszać, podkreślił, że trudno sobie wyobrazić zjednoczoną Europę bez Polski.

Jakie oddziaływanie na rodaków papieża, będzie miało, zdaniem księdza arcybiskupa, to przeświadczenie Jana Pawła II o historycznym znaczeniu decyzji w obliczu, której stoi Polska?

Również kiedy papież powiedział "od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej", jednoznacznie wskazał właśnie na historyczne znaczenie wyboru, na to, że nasze miejsce jest w zjednoczonej Europie. Jestem przekonany,  ze słowa papieża będą miały ogromny wpływ na postawę ludzi wierzących, katolików. Byłem świadkiem refleksji biskupów i wiernych świeckich na temat wypowiedzi Ojca Świętego. Wielu mówiło: skoro papież tak jednoznacznie się wypowiada, to nie wypada nam nic innego, jak iść za głosem papieża.

W dniu urodzin Jana Pawła II, wśród rodaków papieża zgromadzonych z tej okazji na placu św. Piotra, słyszało się w jednej z grup pielgrzymkowych, i to natychmiast po Jego przemówieniu, co najmniej zaskakujące interpretacje tego przemówienia w rodzaju: Ojciec Święty powiedział, że na "takich" warunkach Polska nie powinna wchodzić do Unii.

Rozumiem, że ludziom będącym przeciwnikami wejścia do Unii trudno było utożsamić się bezpośrednio z tą wypowiedzią papieża. Wymaga to pewnej refleksji, pewnej korektury, być może nie wszystkich na nią stać. Trzeba przyznać, że rzeczywistość jest złożona. Nie oczekuję, że nie będzie przeciwników. Będą oni, jak we wszystkich demokratycznych wyborach, we wszystkich głosowaniach. Nie może być inaczej.  Natomiast jestem przekonany, że to co mówi Jan Paweł II pobudzi do refleksji, ponieważ papież ma bez wątpienia najpełniejszą wizję. Z jednej strony, mimo nieobecności w Polsce, żyje polską rzeczywistością, a z drugiej strony ma wizję i perspektywę światową, wizję miejsca Polski nie tylko w Europie, ale w dobie globalizacji – także w kontekście światowym. I myślę, że nikogo nie stać  na bardziej obiektywny sąd niż właśnie papieża. Na osąd o wiele bardziej wolny, bezstronny, aniżeli ludzi, którzy, jak my w Polsce, przez dziesiątki lat byliśmy odizolowani.
Nasza rzeczywistość odbiegała zarówno od zachodniej, jak od wschodniej. Trudności pochodzą dziś również stąd, że nie przezwyciężyliśmy obaw, lęków, uprzedzeń. Wielu ludziom trudno się odnaleźć w pluralistycznym świecie i trzeba się nauczyć respektować innych w ich odmienności.

Jan Paweł II swoim nauczaniem, swymi encyklikami społecznymi skierowanymi w znacznej mierze do krajów na drodze transformacji, przygotowywał nas do zmian, w których mamy uczestniczyć, a także ostrzegał przed niebezpieczeństwami na naszej drodze.

To nauczanie papieża najpierw przygotowywało nas do życia w nowej, demokratycznej rzeczywistości. W imię prawdy należy z pokorą przyznać, że jeszcze pozostało bardzo dużo do urzeczywistnienia. W systemie demokratycznym trzeba mieć odniesienie do pewnych demokratycznych wartości społecznych, osobowych. Jeżeli tego nie ma, dzieje się to, co się dzieje. Nie chcę tego multiplikować, ale afery jedna za drugą...

Uczymy się żyć w nowej rzeczywistości. Encykliki papieskie najpierw przygotowały nas do zrozumienia, czym jest prawdziwa wolność w sensie chrześcijańskim, następnie ukazały fundament wolności w prawie moralnym, które jest nieodzowne w systemie demokratycznym. Niech mi wolno będzie podkreślić: wolna konkurencja może być dobra w dziedzinie ekonomicznej, natomiast nie w dziedzinie moralnej.
Papież patrzył niewątpliwie bardzo daleko. Wystarczy przypomnieć dwa przemówienia gnieźnieńskie papieża, które miały wymiar europejski. W 1979 r. papież jako pierwszy wskazywał na jedność Europy. A po 18 latach, gdy znów przyjechał do Polski, podziękował za tę nową rzeczywistość, w której się znajdujemy.

To wielkie profetyczne spojrzenie. Niewątpliwie ukazywał rolę i miejsce Polski, co zawsze podkreślał: jesteśmy jednym narodem  od strony religijnej, od strony moralnej, ponieważ jesteśmy narodem bardzo jednolitym wyznaniowo. Mamy sporo zwyczajów religijnych, ale także przymiotów, które są potrzebne Europie. Ale w pokorze ducha powinniśmy też powiedzieć, że możemy się uczyć od innych. Jestem przekonany, że stajemy wobec wielu wyzwań. Ale te wyzwania dopomogą do pogłębienia naszej formacji – i chrześcijańskiej, i polskiej.  Naszej tożsamości chrześcijańskiej i polskiej, która w wielu przypadkach nie jest dostatecznie utwierdzona. 


POWIĄZANE

Od 10 lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmował...

Około 92,6 tys. ton żywności o wartości ponad 265 mln zł trafi w tym roku do org...

Sytuacja na unijnym rynku rolnym nadal jest krytyczna. Potrzeba środków łagodząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę