aaaaaaaaaaaJOHN_DEERE1
aaaaaaaaKongres Mięsny

Czy integracja zagraża krajowej hodowli?

22 maja 2003

Warunki integracji Polski z UE są coraz bardziej przejrzyste i dyskusje o ewentualnych korzyściach i niebezpieczeństwach dla naszego rolnictwa są coraz bardziej konkretne.

Istotną korzyścią, jaka odniesie nasze rolnictwo z tytułu wstąpienia do UE, jest unormowanie sytuacji na wewnętrznym rynku artykułów rolnych i pozbywanie się nadwyżek produkcji - mówi prof. Zygmunt Reklewski (IGiHZ PAN - Jasrzęniec), podczas głoszonego referatu na sympozjum zorganizowanym w marcu br. przez Komisję Nauk Rolniczych Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie pt. "Nauka i praktyka hodowli zwierząt u progu wejścia do UE".

Po integracji Polska włączona zostanie do jednolitego rynku, na którym będą obowiązywały jednakowe zasady prowadzenia handlu. Zatem nie będą napływały z obecnych krajów Piętnastki towary z dotacjami eksportowymi. Otwiera się szansa także eksportu naszych produktów na rynki obecnych członków UE, ponieważ nie będziemy poddani rygorom opłat celnych i limitów eksportowych.

Dostosowanie już trwa

Proces dostosowywania naszej gospodarki, a w tym także naszego rolnictwa, trwa już od 12 lat. W tym czasie nastąpiło otwarcie granic dla towarów z UE, tym samy producenci żywności zostali poddani silnej konkurencji. Nastąpił spadek opłacalności produkcji zwierzęcej oraz zmniejszyły się dochody w rolnictwie. Jednocześnie towarzyszyła temu poprawa jakości produktów, a w tym jakości mleka i wzrost mięsności trzody chlewnej. Mleczarnie 70% mleka skupują aktualnie w klasie ekstra, która jest standardem obowiązującym w UE.

W ciągu 12 ostatnich lat zwiększył się import materiału genetycznego, a polska hodowla zwierząt jest poddana procesom globalizacji. Szczególnie jest to zauważalne w produkcji mięsa drobiu, gdzie 70% zwierząt produkcyjnych pochodzi z firm o światowym zasięgu. W podobnym kierunku rozwija się sytuacja w produkcji tuczników. Programy hybrydyzacji świń zagranicznych firm mają coraz większy udział na krajowym rynku. Z światowych zasobów genetycznych korzystają także hodowcy bydła. Rocznie do Polski importuje się ok. 100 tys. porcji nasienia buhajów, w ostatnich latach sprowadzono do Polski ok. 50 tys. jałówek hodowlanych, w tym także ras mięsnych.

Na seminarium prof. Tadeusz Wijaszka (PIW - Puławy) w swoim referacie wskazał na ściśle kontrolowany obrót zwierzętami w krajach UE. Wiąże się to z koniecznością ochrony zdrowia konsumentów oraz skutecznym zwalczaniem chorób zakaźnych zwierząt. W działaniach tych ważnym elementem jest rejestracja i identyfikacja zwierząt, a w tym względzie mamy pewne opóźnienia.

Konkurencja wzrośnie

Po wstąpieniu Polski do UE zniesione zostanie wszelkie ograniczanie we wprowadzaniu ras zwierząt na obszar krajów członkowskich. Jedynymi ograniczeniami w obrocie zwierzętami będą względy weterynaryjne. W tej sytuacji nastąpi konfrontacja programów hodowlanych. Uznanie zyskają programy lepsze i tańsze. Zdaniem prof. Zygmunta Reklewskiego, może to być zagrożeniem dla programów realizowanych przez krajowych hodowców. Jak twierdzi, sytuacja u nas jest dość złożona zwłaszcza w przypadku hodowli bydła, która nie została jeszcze sprywatyzowana. Opóźnienie przekazania kierowania pracą hodowlaną polskim organizacjom hodowców będzie sprzyjało ich podatności na silną presję hodowców z krajów Piętnastki. Pokusa jest duża zwłaszcza w hodowli bydła w Polsce, gdzie można rocznie sprzedać ok. 3,6 mln porcji nasienia buhajów o wartości ok. 54 mln euro rocznie.

Tymczasem los krajowych stacji unasieniania nie jest nadal znany. W krajach UE programy hodowlane są powiązane z zakładami unasienniania. Korzystnym rozwiązaniem dla rozwoju krajowego programu hodowli bydła jest umożliwienie nabycia większościowego udziału związkom hodowców. Jednakże, jak sądzi prof. Zygmunt Reklewski, wysokie koszty prowadzenia hodowli będą skłaniały polskich hodowców do nawiązania współpracy z zagranicznym partnerem, na zasadach obopólnych korzyści.

Natomiast prof. Zygmunt Pejsak (PIW - Puławy) w swoim wystąpieniu zwrócił m.in. uwagę na ekstensywny charakter produkcji trzody chlewnej w naszym kraju. Przykładowo w Polsce średnia liczba miotów w Polsce wynosi 1,6 - w krajach UE 2,2. Średni dobowy przyrost tuczników w naszym kraju wynosi średnio 620 g, zaś w krajach Piętnastki 730 g. Niższa efektywność produkcji zwierzęcej stawia naszych hodowców w gorszej sytuacji w rywalizacji na Wspólnym Rynku.

Dopłaty bezpośrednie

Zdaniem prof. Zygmunta Reklewskiego, zaproponowany Polsce na pierwsze 3 lata członkostwa mieszany system dopłat do produkcji zwierzęcej nie będzie motywował do jej rozwijania. Powodem jest uzależnienie dopłat od powierzchni paszowej w gospodarstwie, a nie od liczby utrzymywanych przykładowo krów mamek czy owiec. W tej sytuacji nie będzie finansowej zachęty do wzrostu liczebnego stad zwierząt, na które przysługują dopłaty bezpośrednie (bydło, owce).

Doświadczenia innych

Zaproszony z Austrii dr Heinz Kopetz (dyr. Izby Rolniczo-Leśnej Kortynii w Grazu) wskazał m.in., że warunkiem utrzymania się na europejskim rynku jest zdolność konkurowania w produkcji i sprzedaży. Zużywanie środków z unijnego budżetu tylko na dopłaty bezpośrednie nie jest działaniem dalekowzrocznym. Poprawa struktury rolnej była realizowana w Austrii poprzez następującą pomoc finansową w zakresie:

  • pojedynczych inwestycji (np. budowa obór);
  • wspierania poprawy wartości rynkowej produktów (przechowalnie, mleczarnie, rzeźnie);
  • wspierania zespołów rolników tworzonych dla ułatwienia sprzedaży swoich produktów;
  • popierania regionalnych inicjatyw gospodarczych (agroturystyka, sprzedaż energii, sprzedaż bezpośrednia);
  • budowy dróg, urządzeń wodnych itp.

W 2000 roku na programy strukturalne wydano w Austrii prawie taką samą kwotę jak na dopłaty do powierzchni upraw i zwierząt. W wyniku podjętych działań w kraju tym w latach 1990-2000 nastąpiło zwiększenie areału gospodarstw o ok. 28% (przeciętne gospodarstwo liczy 31,6 ha). Zmniejszyła się liczba producentów mleka (o ok. 36%), czemu towarzyszył wzrost produkcji surowca 0 ok. 88% (średnio 42700 kg mleka/gospodarstwo - 2000 r.).

U progu wstąpienia Polski do UE wymiana doświadczeń z przedstawicielem rolników z kraju członkowskiego jest bardzo cenna, co uatrakcyjniło seminarium w Krakowie.


POWIĄZANE

Od 10 lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmował...

Około 92,6 tys. ton żywności o wartości ponad 265 mln zł trafi w tym roku do org...

Sytuacja na unijnym rynku rolnym nadal jest krytyczna. Potrzeba środków łagodząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę