Rosjanie udaremnili próbę wwozu przeterminowanej wołowiny z Polski

23 kwietnia 2008
Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego poinformowała we wtorek o zatrzymaniu w obwodzie kaliningradzkim ładunku mięsa wołowego z Polski, wwożonego na podstawie podrobionych dokumentów weterynaryjnych.

"Przy kontroli pojazdu-chłodni przewożącego 19,535 ton polskiej wołowiny bez kości inspektorzy stwierdzili, że część ładunku nie odpowiada załączonemu certyfikatowi" - przekazał rosyjski nadzór weterynaryjny i fitosanitarny (Rossielchoznadzor).

Według Rossielchoznadzoru, w kartonach wykryto ok. 900 kg przeterminowanego mięsa. Okazało się, że mięso zostało wyprodukowane nie w lutym 2008 roku, jak podano w dokumentach weterynaryjnych, lecz w listopadzie 2006 roku. Termin jego przydatności do spożycia upłynął w grudniu 2006 roku, co wynikało z adnotacji na etykietkach.

Jak powiedział PAP zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jażdżewski, Inspekcja Weterynaryjna nie otrzymała żadnego sygnału w tej sprawie.

Jażdżewski wyjaśnił, że mięso głęboko mrożone (poniżej - 18 stopni Celsjusza) nie ma terminu przydatności do spożycia. Jeżeli natomiast producent określił, do kiedy należy produkt spożyć, to jest to data obowiązująca.

Rosyjski nadzór weterynaryjny i fitosanitarny podał, że cały ładunek został zwrócony nadawcy.

Rossielchoznadzor nie ujawnił, kiedy miał miejsce ten incydent, ani też do kogo należał zakwestionowany ładunek.

W oddzielnym komunikacie przesłanym we wtorek PAP, rosyjski nadzór weterynaryjny i fitosanitarny poinformował, że jego inspektorzy udaremnili próbę wwozu z Polski do obwodu kaliningradzkiego 128 kg schłodzonego mięsa wieprzowego bez dokumentów weterynaryjnych gwarantujących jego bezpieczeństwo.

Rossielchoznadzor przekazał, że mięso było transportowane przez osobę fizyczną. Służba nie podała innych szczegółów zdarzenia.

Zdaniem Jażdżewskiego, ta sprawa nie leży w kompetencjach służb weterynaryjnych. Jeżeli prywatna osoba przewozi towar, to strona polska nie jest zobowiązana do kontrolowania; sprawdzenie należy do organów celnych kraju docelowego - w tym przypadku do Rosji.

W listopadzie 2005 roku Rosja wprowadziła zakaz importu mięsa z Polski, zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych.

Po kilkunastu miesiącach trudnych negocjacji, w których uczestniczyli też eksperci Komisji Europejskiej, Moskwa w grudniu 2007 roku zniosła swoje embargo.

Prawo eksportu do Rosji otrzymały jednak tylko te zakłady mięsne w Polsce, które uzyskają odpowiedni certyfikat Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego. Aktualnie dokument taki - jak wynika z danych Rossielchoznadzoru - posiada tylko sześć polskich przedsiębiorstw.


POWIĄZANE

Uzgodnienie z konsorcjum banków wstępnych warunków finansowania...

Uważamy, że projekt prezydenta powinien rozwiązać problem kredytów frankowych - ...

Znaczenie przetwórstwa rolno-spożywczego rośnie, czemu sprzyja coraz większa pro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę