A_TSW_2026_950

Kto ma owce...

12 lutego 2010
Wełna kiepsko się sprzedaje, kożuchy także, a jagnięcina na polskich stołach to rzadkość. Hodowcy owiec likwidują więc stada. Wręcz w rekordowym tempie owce znikają z dolnośląskiego krajobrazu.

To największe stado polskich merynosów w kraju. Właściciel za wszelką cenę usiłuje utrzymać hodowlę.

Leszek Wojciechowski: rok rocznie do owieczek dokładamy jako firma i to duże pieniądze.

Najtrudniejsza sytuacja jest w rejonach podgórskich i górskich.

Artur Partyka: zostało kilku, no może kilka wiosek. Tutaj zostało nas dwóch. Jeden ma 5 a ja mam kilkanaście i niema.

Nikt nie chce wełny, nawet merynosów. Nikt nie chce też skór na kożuchy. Nawet eksport jagniąt na mięso przestał się opłacać.

Małgorzata Kalbarczyk: ceny na jagnięcinę one praktycznie stoją w miejscu od paru lat.

W ciągu 25 lat pogłowie owiec w kraju spadło z pięciu milionów do zaledwie 223 tysięcy sztuk. Na Dolnym Śląsku zostało niespełna 28 tysięcy owiec.

prof. Piotr Nowakowski: naukowcy ostrzegali, że sytuacja polskiego owczarstwa jest tragiczna. A obecnie ten scenariusz spotkał inne kraju UE.

Na Dolnym Śląsku stada topnieją dwa razy szybciej niż w innych regionach kraju. Rolnicy wybierają to, co przynosi większy dochód- np. hodowle bydła mięsnego.


POWIĄZANE

Nie będzie szybkiego „przepchnięcia” klauzul ochronnych. Unijni biurokraci – po ...

Jak informują media, w ostatnich dniach Chiny podjęły niespodziewaną decyzję o c...

Jeszcze we wrześniu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dumą ogłaszało przeło...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)Pracuj.pl
Jestesmy w spolecznosciach:
Zgłoś uwagę